Nowy numer 46/2018 Archiwum

100 lat temu w Lublinie powstał rząd

W nocy z 6 na 7 listopada 1918 roku w hotelu Viktoria, który stał obok kościoła kapucynów na lubelskim Krakowskim Przedmieściu, ukonstytuował się Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim na czele. Lublin stał się po raz pierwszy stolicą Polski.

Na ulicach miasta pojawiła się odezwa zawiadamiająca o utworzeniu gabinetu. Polskie oddziały zajęły większość budynków strategicznych w Lublinie. Na posterunkach pojawili się polscy wartownicy. Poranek 7 listopada przywitał lublinian jako mieszkańców niepodległego państwa.

Wybuch radości był nie do opisania. Po 123 latach niewoli Polska miała wrócić na mapy świata. Lublinianie czuli się wyróżnieni, że w ich mieście wolność stawia pierwsze kroki. I choć miało się wkrótce okazać, że rola Lublina jest marginalna, tego dnia wszyscy szaleli ze szczęścia. Krakowskim Przedmieściem przeszła ogromna manifestacja. Tłum zgromadził się pod balkonem Viktorii, z którego przemawiali członkowie nowego rządu. Później pod katedrą odbyła się przysięga zastępów wojskowych Polskiej Organizacji Wojskowej oraz żołnierzy Polaków, którzy do tej pory zasilali szeregi wojska austriackiego. Pierwsze posiedzenie rządu odbyło się w byłym pałacu gubernatora przy placu Litewskim (dziś Wydział Politologii UMCS).

Premierem został Ignacy Daszyński, jeden z liderów PPS, ministrami m.in. Stanisław Thugutt i Edward Rydz-Śmigły. Wbrew nadziejom lewicy, do gabinetu nie dołączył jednak przywódca PSL, Wincenty Witos, który bezskutecznie postulował, by w składzie Rady Ministrów znalazł się przynajmniej jeden przedstawiciel prawicy. Program nowej władzy obejmował równouprawnienie wszystkich obywateli, wolność słowa i zgromadzeń i wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy. Zapowiadano powszechne wybory do sejmu i wprowadzenie na jego wokandę rozparcelowania wielkiej własności ziemskiej i przemysłowej. Miało to na celu przysporzenie Rządowi Ludowemu popularności wśród biedniejszych obywateli. Program ten był różnie oceniany przez współczesnych, ale większość z postulatów została zrealizowana w późniejszych latach.

Rządy Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej skończyły się po kilku dniach, gdy do Warszawy przybył Józef Piłsudski; 12 listopada gabinet Ignacego Daszyńskiego oficjalnie przekazał władzę w jego ręce.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Dremor
    07.11.2018 10:36
    I właśnie ten dzień, a nie 11 listopada powinniśmy świętować jako rocznicę odzyskania niepodległości. 11 nie wydarzyło się nic ważnego.
  • Dremor
    07.11.2018 22:43
    Data 11 listopada jako zakończenie Wielkiej Wojny w Polsce nie było w ogóle upamiętniana, podkreślali ją endecy ale tylko po to, by zrobić "na złość" piłsudczykom.

    Rada Regencyjna 11 listopada nie przekazała "władzy", tylko zwierzchnictwo nad armią. Sęk w tym, że Polska wtedy armii nie miała, więc był to gest pozbawiony znaczenia. Sama Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość już 7 października. Władzę Piłsudskiemu przekazała 14 listopada.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy