GN 42/2020 Archiwum

Ks. Paweł Bartoszewski: Rodziców w sklepie nie kupisz

Kiedy dziewczyna podwinęła rękawy, okazało się, że jej ręce są pocięte żyletkami. Na pytanie dlaczego to robi powiedziała, że ciągle ma nadzieję, że rodzice w końcu ją zauważą.

Rekolekcje przed niedzielą Świętej Rodziny głosi w lubelskiej parafii pod jej wezwaniem ks. Paweł Bartoszewski.

Zwracając się do wiernych, dzielił się swoim duszpasterskim doświadczeniem.

- Pamiętam, jak w jednej z parafii, w której pracowałem, rozmawiałem z młodą dziewczyną. W szkole była najlepszą uczennicą, jednocześnie była bardzo zbuntowana i stroniła od ludzi. W niedzielę widywałem ją na Mszy z rodzicami. Nie zgadzała mi się jej postawa w szkole z tym, co widziałem w kościele. Zapytałem więc, o co chodzi. Wówczas, podczas rozmowy, podwinęła rękawy koszuli i pokazała mi ręce pocięte żyletką. Kiedy zapytałem dlaczego to robi, usłyszałem, że rodzice kupują jej wszystko o co poprosi, wysyłają na egzotyczne wycieczki, ale nie są razem z nią, nie rozmawiają, nie zauważają. Liczą się tylko stopnie w szkole, a przecież za pieniądze, które dostaje, rodziców w sklepie nie kupi. Ma więc ochotę stanąć na środku skrzyżowania i krzyczeć, by ktoś ją zauważył - opowiadał ks. Paweł.

Podkreślał też, że rodzina to nie jest hotel, gdzie każdy przychodzi się przespać i idzie dalej. To w rodzinach rodzą się święci i od rodziców zależy w dużej mierze, jaką drogę wybierze ich dziecko.

Rekolekcje potrwają do 30 grudnia. Na Mszach św. o godz. 12.00 i 18.00 homilię będzie głosił ks. dr Paweł Bartoszewski, dyrektor Środowiskowego Domu „Misericordia”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama