Nowy Numer 16/2019 Archiwum

Myśleli, że Polska to dziki kraj

Kiedy bp Karol Lavigerie przybył do Algierii, był pewien jednego − trzeba zgromadzenia, które będzie pracować na rzecz Afryki. Przez 150 lat do tej pracy dołączyli ludzie z różnych stron świata. Także z Polski z Lublina.

W XIX wieku Algieria była francuską kolonią, dlatego zgromadzenia, które w tym czasie pracowały na terenie tego kraju, swoją działalność prowadziły na rzecz mieszkających tam Francuzów. Nie było żadnej wspólnoty, która niosłaby Chrystusa Algierczykom czy innym mieszkańcom Afryki. Ponadto w 1867 roku straszliwy głód i towarzyszące mu epidemie zdziesiątkowały ludność. Setki sierot przynoszono samemu arcybiskupowi, który przyjął je wszystkie i powierzył opiece księży i sióstr. Dlatego w roku 1868 powołał Zgromadzenie Misjonarzy Afryki, a zaraz potem Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki.

Potrzebna kobieta

− Chodziło o to, by pójść do ludzi i z nimi być. Najpierw ojcowie biali szli do Algierczyków, ale szybko okazało się, że w kraju muzułmańskim mężczyzna nie może wejść do domu, gdzie mieszkają niezamężne kobiety, a tym bardziej z nimi rozmawiać. Stało się jasne, że potrzeba kobiet. Sam Karol Lavigerie miał doświadczenie, ile znaczy obecność wierzącej kobiety. Pochodził z niewierzącej rodziny, ale miał wierzącą nianię, która tak zachwyciła go Jezusem, że został kapłanem. Zaprosił więc do Algierii chętne do pracy na misjach dziewczęta, które miały zająć się sierotami, prowadzić szkoły, uczyć kobiety szycia czy innych czynności pozwalających się im utrzymać − opowiada s. Małgorzata Popławska, od 2009 roku posługująca w zgromadzeniu sióstr białych.

Czas pokazał, że spełniły się słowa bp Lavigerie, który mówił: „Algieria jest bramą otwartą przez Opatrzność na kontynent dwustu milionów dusz. I to tu przede wszystkim trzeba wypełniać apostolat katolicki”.

− Początki nie były łatwe. Osiem dziewcząt, które przyjechały z Francji, myślało, że dołączają do jakiegoś już istniejącego zgromadzenia. Na ich pytanie, gdzie są inne siostry, usłyszały, że one są pierwsze. Czekała je niezwykle ciężka praca, ubóstwo i niewygody. Wieść o nowych misjonarkach szybko jednak rozniosła się po Europie i do Algierii zaczęły przyjeżdżać dziewczęta z różnych krajów, by dołączyć do wspólnoty – opowiada s. Małgorzata.

Ojcowie i siostry rozeszli się po różnych krajach afrykańskich, niosąc pomoc ich mieszkańcom. Oprócz placówek w Afryce zgromadzenie ma domy także w Europie. Są to centra powołań na rzecz Afryki. W Polsce swój dom zarówno ojcowie, jak i siostry białe, mają w Lublinie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL