Nowy numer 20/2019 Archiwum

Nie łudźmy się, ta śmierć nie zatrzyma mowy nienawiści

O złożonych przyczynach tragedii w Gdańsku, społecznym przyzwoleniu na agresywny język polityków i brutalnej logice mediów mówi dr hab. Agnieszka Łukasik-Turecka z Katedry Teorii Polityki KUL.

Ks. Rafał Pastwa: Czy prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, potrzebuje ochrony?

Dr hab. Agnieszka Łukasik-Turecka: Mam nadzieję, że nie, że wielość czynników, która doprowadziła do tragicznego wydarzenia z udziałem prezydenta Gdańska nie zaistnieje w żadnej innej sytuacji. Chcę wierzyć, że to był jednak incydent.

Gdyby prezydent Paweł Adamowicz nie został zamordowany, to dzisiaj bylibyśmy świadkami strasznego języka polityków, pogardy wobec przeciwników politycznych, co znamy przecież z codziennych przekazów medialnych.

Niestety mimo tego tragicznego wydarzenia będzie to samo, z czym mieliśmy do tej pory do czynienia. To co się zmieni, to z pewnością narracja w kampanii do Parlamentu Europejskiego. Najpóźniej w kwietniu będą musiały się odbyć wybory nowego prezydenta Gdańska, które będzie śledzić cała Polska. Ostatecznie będzie to oznaczało nałożenie się kampanii prezydenckiej w Gdańsku i kampanii do Europarlamentu. Jeżeli możemy mówić o jakiejkolwiek zmianie, to dojdzie do zmiany narracji przed wyborami do Europarlamentu. Nie sądzę, aby nastąpiła zmiana jeśli chodzi o to, co obserwujemy na co dzień w polskiej polityce. Jest to rok wyborczy, mamy w maju wybory do Europarlamentu i jesienią do parlamentu krajowego. Politycy nie zatrzymają się dłużej nad śmiercią prezydenta Adamowicza, jeśli już - to wykorzystają ją do swoich celów.

Z czego to wynika?

Wszystko, co wiemy o polityce - wiemy z mediów. Politycy mają tego świadomość, zatem robią wszystko, aby w mediach się pojawić. Droga do pojawienia się w mediach jest prosta. Wystarczy wystąpić z jakąś agresywną wypowiedzią, z szokującym lub kontrowersyjnym działaniem. Mowa nienawiści jest też narzędziem, z którego korzystają politycy. Nie widzę zatem szans odejścia od mowy nienawiści, bo ta się politykom przydaje i sprawdza.

Dlaczego daliśmy politykom takie przyzwolenie? Przecież to są dorośli ludzie, którzy nie ponoszą żadnych konsekwencji za to, co mówią.

Jedyną konsekwencją jest to, że nie zagłosujemy na danego polityka. A wybieramy - znowu - tych, których widzimy w mediach.

A co z grupą osób rozczarowanych? Mowa nienawiści to nie jest jedynie efekt ostatnich trzech czy czterech lat.

Rzeczywiście, to proces. Owo narastanie bierze się z faktu, że obywatele nie weryfikują polityków. Nie oceniamy ich przez pryzmat języka i zachowania, także przy urnach. Mowa nienawiści narasta od lat, bo bardzo dobrze polaryzuje elektorat, w związku z tym partiom jest łatwiej daną grupę wyborców tworzyć i zagospodarować.

Czy dramatyczne wydarzenie w Gdańsku nie stanie się wyraźną rysą na naszym społeczeństwie? Może się również okazać, że organizowanie pewnych wydarzeń będzie utrudnione i obwarowane dodatkowymi wymaganiami.

Tysiące wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy chodziło po ulicach bez ochrony, bez zabezpieczenia. Bardziej bym winiła polityków w tym sensie, że motyw zabójcy powiązany był z polityką, bo o tym krzyczał ze sceny. Prezydent Adamowicz nie zginął w związku z napadem rabunkowym, nożownik wymienił nazwę Platformy Obywatelskiej, mówił o rzekomych torturach w więzieniu.

Tyle tylko, że pan Paweł Adamowicz do ostatnich wyborów szedł bez poparcia Platformy Obywatelskiej, która opowiedziała się za kandydaturą Jarosława Wałęsy.

Zatem wydaje się, że czynników, które doprowadziły do tej tragedii było wiele. Mowa nienawiści ze strony polityków to jeden czynnik. Drugi, to obraz polityki, który mamy z mediów. Po trzecie to poziom uczciwości i jakości mediów w podawaniu informacji o polityce. A przekazują nam też to, co serwują politycy: także o podważaniu autorytetów, o walce z niektórymi grupami zawodowymi. Zabójca to człowiek chory, nie wiemy, co się zrodziło jego głowie, co go w tych opiniach wzmacniało. Niewykluczone, że coś, co pojawiało się w mediach.

Zastanawiam się, jak rodzice mają wychowywać dzieci w takich warunkach? Jak powinny funkcjonować instytucje w społeczeństwie, które jest karmione przez media w dziewięćdziesięciu procentach polityką albo tanią rozrywką?

Pokazywać, także na tym tragicznym przykładzie, że za agresją werbalną idzie agresja w działaniu. Z morderstwem włącznie. Powinno się analizować z najmłodszymi przykładowe artykuły i hejt pod nimi, rozmawiać, edukować, próbować przełamać schemat spirali mowy nienawiści.

Czy zatem nie miał racji prezydent Francji Emmanuel Macron sugerując, że media społecznościowe i serwisy informacyjne są trucizną dla demokracji?

Idąc tym tokiem należałoby zakazać produkcji i sprzedaży ostrych narzędzi. Nożem można kroić chleb, ciasto, ale można też zabić. Podobnie jest z mediami, także społecznościowymi.

Czy dobro w postaci Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, po wydarzeniach w Gdańsku i rezygnacji Jerzego Owsiaka z funkcji prezesa zarządu fundacji, nie zostanie zmarnowane?

Mam nadzieję, że nie. Choć uważam, że decyzja Jurka Owsiaka była pochopna. Ta akcja coraz bardziej jednoczyła Polaków. Raz w roku wiele osób wychodziło na ulicę zbierać pieniądze dla innych, nie dla siebie.

Czy Pani Profesor uważa, że media powinny za pomocą innego języka i stylu informować o tak dramatycznych wydarzeniach?

Dla mediów im tragiczniejsza wiadomość, tym lepiej. Moim zdaniem również to wydarzenie medialne przebrzmi, ale najgorsze jest to, że tragedia jaka się rozegrała w Gdańsku, niczego nie zmieni w politykach. Już po katastrofie w Smoleńsku były apele, by zaprzestać mowy nienawiści. I też się nie udało.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • A.G.
    15.01.2019 17:46
    Teza Redaktora księdza Pastwy jest fałszywa, ponieważ ostatecznie Paweł Adamowicz wygrał wybory z oficjalnym poparciem PO po odpadnięciu Wałęsy.
  • maciej
    15.01.2019 18:14
    O ile ziarna nienawiści produkują politycy i ich wyborcy (tak!), to SIEJĄ JE w lud w 100% MEDIA. I media są w 100% odpowiedzialne za plony tego siewu. Nie byłoby siewnika, to zatrute ziarno zgniłoby jego hodowcom w piwnicy. Kim trzeba być, by obsługiwać taki SIEWNIK ? Jaką kulturę nie to, że polityczną, ale w ogóle, reprezentują dzikie hordy dziennikarzy i reporterów tratujące i terroryzujące ludzi na sejmowych korytarzach? Jeśli nawet politykom wygodnie jest się nimi posługiwać, to czy są to tępe i bezwolne młotki w ich ręku, czy odpowiedzialni za swoje czyny fachowcy, którzy nie wykonają sprzecznego ze sztuką i ich sumieniem zamówienia? Oczywiście mamy to pierwsze, a MUSIMY mieć to drugie! Bo i my, Obywatele, zredukujemy się do roli takich samych młotków. I jeszcze jedno. Wczoraj zaproszony "na wizję" celebryta, bodajże pan Cugowski, apelował do Polaków o spokój i pojednanie, bo przecież jesteśmy tacy sami, a dzieli nas TYLKO polityka. Niestety to całkowita nieprawda. Polaków dzielą sprzeczne INTERESY, i wynikający z nich stosunek do PAŃSTWA. Obecnie rządząca opcja Państwa potrzebuje, docenia jego wartość i znaczenie, chce by było silne i sprawiedliwie dzieliło to, co naród wypracowuje. Opcji przeciwnej PAŃSTWO NIE JEST DO NICZEGO POTRZEBNE, a wręcz w oczywisty sposób przeszkadza we własnych INTERESÓW realizacji. To ludzie którym jest i zawsze będzie DOBRZE, ustawieni, potrafiący Państwo zawsze przeskoczyć lub obejść, kasę "przytulić", a ci mniej zaradni jednak potrzebują by to robić instrumentów i narzędzi Państwa, które oczywiście muszą się zawsze znajdować w ICH rękach. Państwo zaś ma być jak najbardziej TEORETYCZNE, byle przez nich "rządzone". Jak widać wcale nie dzieli nas taki "drobiazg" jak jakaś tam "polityka". To ostry, antagonistyczny konflikt interesów, jak powiedzieliby spece od "dialektyki". A oni wiedzieli i wiedzą co mówią.
  • Gość
    15.01.2019 19:17
    Czy "mową nienawiści" nie jest mówienie o np. aborcji jako o zadawaniu śmierci nienarodzonym? Czy mową nienawiści jest wyraźne non possumus dla przedefiniowania płci? Czy ks. Popiełuszko nie był oskarżany przez komunistów o szerzenie swego rodzaju "mowy nienawiści"?
    doceń 13
  • Zenek
    19.01.2019 02:24
    Jak dla mnie to Media ( TV, Radio i gazety ) powinny się wziąć za siebie lub powinno się wziąć za nich.
    To oni swoimi półprawdami, nakręcającymi tematami aby była oglądalność powodują różne nastroje w społeczeństwie....
    To MEDIA powinny nie puszczać (upubliczniać) polityków u których zauważą zniewagę czy wulgaryzm.....
    To media decydują co będzie emitowane, czy wydrukowane. Przecież wszystko można opisać tak samo ale w innym tonie ale nie, bo przecież publika i oglądalność jest najważniejsza....
    Im temat bardziej agresywny tym bardziej ciekawy i to media kreują to wszystko.
    Dlatego powinno się zabronić mediom pokazywanie polityków o nagannej postawie. Jak ich nie będą pokazywać, to na pewno zmienią fason, bo jak się o danym polityku nie pisze to tak jakby nie istniał i nikt na niego nie zagłosuje.
    My biedne szaraki wiemy tylko tyle co nam media pokazują i to one wszystko nakręcają, a cała prawda leży gdzieś obok.
    Więc trzeba głośno mówić - STOP NIENAWIŚCI W MEDIACH
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL