Nowy numer 42/2019 Archiwum

Etyka równych szalek

Nie będę pisał o tej sprawie, o której w ostatnich dniach powiedziano już wszystko, co mądre, a jeszcze więcej podłego i głupiego. Nie toczy się czarnej piany słów nad trumną. Powtórzę jedynie, że hasła „rewolucji moralnej” są w podobnym kontekście niebezpieczne, bo na początku chodzi o moralność, a na końcu już tylko o rewolucję. Bez żadnych oporów moralnych.

Wrócę natomiast do ostatniego własnego tekstu, bo chyba jednak domaga się dopowiedzenia. Bo pisząc o „dobranocce” puszczonej w TVP Info przez Pana Rachonia napisałem wyraźnie, że Rubikon został przekroczony. Rubikon chamstwa, cynizmu, bezwzględności. Dodajmy, że życie dopisało zakończenie do tej historii: rzeczony redaktor w telewizji już nie pracuje.

W komentarzach pojawiły się jednak głosy, że „przecież to nie nowość”. Telewizja publiczna od dawna była tubą propagandową. (Ba! Pytanie, kiedy nie była). Tu widzę właśnie „logikę równych szalek” - skoro tamci tak, to i my koniecznie tak samo. Otóż nie, nie można z hasłami odnowy moralności na ustach mówić równocześnie, że my tylko robimy to, co oni. To jest rozumowanie dzieci w piaskownicy okładających się łopatkami. Druga kwestia: zazwyczaj w „logice równych szalek” tylko pozornie jest tak samo - bo zawsze jest o krok dalej. Pan Rachoń musiał opuścić ulicę Woronicza, bo poszedł o wiele, zbyt wiele kroków za daleko. Owszem, były podobne wątpliwe „dowcipy” wcześniej, na przykład w „Nie”, ale czy naprawdę chodzi o to, by równać do rynsztoka? Były też satyryczne produkcje w rodzaju „Szopki noworocznej”, które jednak obśmiewały ludzkie przywary polityków, nie insynuowały niskich pobudek i instynktów. Mówiąc krótko: nie kreowały politycznego wroga.

Przy wszystkich receptach na przyszłość, które autorytety i „autorytety” zdążyły już wystawić, nieśmiało tylko dodam, że chciałbym, by wróciła dyskusja o „misyjności” telewizji. „Naszych”, „waszych”, czy po prostu publicznych? Oczekuję mediów krytycznych, także wobec społeczeństwa, także wobec władzy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • CSOG
    17.01.2019 15:12
    Mowa Trawa
    Biblijna historia o pomieszaniu ludzkich języków, nie została nam pozostawiona w Testamencie przypadkiem. Warto się pochylić z własną refleksją nad przyczynami i skutkami tamtej historii. Psychologowie twierdzą, że na samym początku jest uczucie (coś co czujemy), z niego wynikają myśli przeobrażane w słowa (za pomocą słów określa się wszelkie pojęcia). Na końcu słowa przeradzają się w konkretnie podjęte działanie. I chociaż to uczucia determinują nasze myśli, słowa i działania, często poświęcam im w sobie zbyt mało uwagi. W ostatnich dniach mówi się wiele. Najwięcej w pierwszej osobie liczby mnogiej. To zrozumiałe. W grupie jest raźniej, bezpieczniej, a i odpowiedzialność jakby tak szerzej się rozkłada. Czytam więc sporo o tym co powinniśMY, o co apelujeMY, do czego nawołujeMY, co musiMY. Całkiem dobrze miewa się również, używany jako forma bezosobowa, zaimek zwrotny „SIĘ”. Wiele musi „się” zmienić, pojawiły „się” głosy że. MY musimy SIĘ.W równie dobrym samopoczuciu pozostaje druga osoba liczby mnogiej „ONI”. Pierwsza osoba liczby pojedynczej zanikła.
    A ja siedzę i myślę o tym co czuję, kiedy mój mózg odbiera sygnały płynące z wyrazów: „co się przepotwarzyło z naszej wynaturzonej wiary w świecie bez nadziei i miłosierdzia”; „nasze relacje są coraz bardziej podminowane obawą”; „jest obrzydliwy”; „Rubikon chamstwa, cynizmu, bezwzględności”. „Powiedziano już wszystko, co mądre, a jeszcze więcej podłego” .To wszystko prawda. Nie przeczę. Zwłaszcza prawdziwe jest to ostatnie zdanie. Tylko, cytując klasykę, gdzie w tej prawdzie dobro? Gdzie Dobre Słowo? Gdzie Dobra Nowina?
    Jedni oczekują mediów misyjnych, inni obiektywnych, jeszcze inni krytycznych wobec społeczeństwa i władzy. Ja najbardziej oczekuję dobrej zmiany w sobie. Takiej zmiany, która pozwoli mi na początku czuć się dobrze, potem myśleć o dobru, by wreszcie mówić czy pisać o tym co dobre. Inaczej nigdy nic dobrego nie uda mi się zdziałać. I wcale nie wykluczam przy tym, że byłoby mi i miło i łatwiej gdybym przynajmniej w mediach katolickich mógł odnaleźć chociaż odrobinkę Dobrej Nowiny. A łatwo nie jest.
    doceń 1
  • kskiba19
    18.01.2019 02:52
    Większość mediów od lat jest aż za bardzo krytyczna wobec społeczeństwa, wmawiają temu wszystko co najgorsze. Więc ja byłbym ostrożny z takimi życzeniami.
    doceń 4
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL