Nowy numer 33/2019 Archiwum

Misja wspierania kapłanów

Przeżywałem straszny kryzys tak, że myślałem nad porzuceniem kapłaństwa. Wiem, że moje powołanie uratowały siostry betanki – napisał w swoim świadectwie jeden z księży objętych modlitwą w ramach Betańskiej Misji Wspierania Kapłanów.

Betańska Misja Wspierania Kapłanów w tym roku skończy 20 lat. Mała lokalna inicjatywa z Lublina rozprzestrzeniła się na cały świat.

- W zasadzie bez naszego udziału. Kiedy odbieramy maile z najodleglejszych zakątków świata, jak Indie, Japonia, Australia, czy Ameryka Południowa, w których ktoś zgłasza księdza do modlitwy, odczytujemy to jako znak czasu dany przez Pana Boga - mówi siostra Gabriela ze zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, inicjatorka modlitwy za kapłanów.

Jednym z miejsc, w którym pracowały siostry betanki, była lubelska parafia Nawrócenia św. Pawła. Tuż obok jest liceum, w którym księża uczą katechezy.

- Często po powrocie ze szkoły, czy różnych spotkań duszpasterskich zaglądali do nas, dziękując za możliwość wypicia kawy czy herbaty i porozmawiania. Ciągle też słyszałyśmy: „módlcie się za nas”. Tak robiłyśmy, ale odczuwałyśmy także przynaglenie, by robić jeszcze więcej. To wtedy zrodził się pomysł, by konkretna osoba modliła się za konkretnego księdza. Początkowo była to mała grupa ludzi, która objęła modlitwą księży z naszej parafii, ale szybko zaczęli dołączać inni. Zgłaszali się zarówno ludzie, którzy chcieli „adoptować modlitewnie” konkretnego księdza, jak i tacy, którzy prosili by im kogoś wyznaczyć. Zgłaszali się także księża proszący o modlitwę, więc łączyłyśmy ludzi - opowiadają siostry.

Początkowo nie zawsze ksiądz wiedział, że ktoś się za niego modli. Teraz jednak siostry wysyłają informację do kapłanów, że zostali objęci modlitwą. Każdy kto dołącza, otrzymuje specjalną legitymację z wypisanym imieniem kapłana, za którego się wstawia i tekstami dwóch modlitw do odmawiania.

- Otrzymujemy świadectwa zarówno od osób modlących się, jak i od kapłanów objętych modlitwą. Pierwsi dzielą się tym, że zmienia się ich stosunek do księży i Kościoła w taki sposób, że nie są już skłonni do codziennej krytyki księży. Mają świadomość, że nie spadają oni z nieba, ale są zwykłymi ludźmi ze zwyczajnych rodzin i takich mamy kapłanów, jakie rodziny. Kapłani zaś niejednokrotnie dzielą się tym, że modlitwa za nich uratowała ich kapłaństwo w chwilach kryzysu - mówią siostry.

Więcej o zgromadzeniu Sióstr Rodziny Betańskiej w najbliższym "Gościu Niedzielnym".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL