Nowy numer 32/2020 Archiwum

Mniej wiedzy, więcej doświadczenia Pana Boga

O młodych w Kościele, o tym jak przygotować ich do bierzmowania i do podejmowania życiowych decyzji, rozmawiano podczas 51. Tygodnia Eklezjologicznego na KUL.

Tydzień Eklezjologiczny, który w tym roku odbywa się już po raz 51., przebiega pod hasłem "Młodzi w Kościele". Rozpoczęło go spotkanie biskupów, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami związanymi z formacją religijną młodych ludzi. 

Zdaniem biskupa Marka Solarczyka młodzi w Kościele byli, są i będą, bo są jego częścią i tak naprawdę wcale ich nie ubywa z jego ram. Kluczem zaś do dotarcia do współczesnej młodzieży jest bycie z młodymi w miejscu, w którym aktualnie się znajdują.

- Młodzi ludzie chcą, by księża byli razem z nimi, mamy więc słuchać i rozeznawać jak to "bycie" powinno wyglądać - podkreślał biskup Marek, przywołując swoje osobiste doświadczenia związane z gimnazjalistami, z którymi aktualnie pracuje. Zwrócił on także uwagę na fakt, że jednym z głównych zadań duszpasterskich jest pomoc młodemu człowiekowi, by odkrył on piękno i sens własnego życia, żeby umiał poznać siebie. 

Biskup Solarczyk zaznaczył, że warto siać i nie czekać z utęsknieniem na owoce, trzeba jednak samemu dawać świadectwo. - U Boga nie ma tzw. międzyczasu - mówił. - Każda sytuacja jest cenna i warto ją wykorzystać.

O przygotowaniach młodzieży do bierzmowania tak, by doprowadzić do wiary, mówił bp Wojciech Osial. Zwrócił uwagę, by podczas spotkań w parafii z młodymi bardziej skoncentrować się na ich charakterze duchowym. -  Mniej wiedzy, a więcej doświadczenia Pana Boga - przekonywał. - Szkoda, że na egzaminie przed bierzmowaniem nikt nie pyta kandydata, kim dla niego jest Pan Jezus. 

Biskup Osial zwrócił też uwagę na konieczność położenia większego nacisku na rodzinę, bardziej niż na samego bierzmowanego. - Mam świadomość, że to bardzo trudne, bo sam przygotowałem młodzież do bierzmowania. Czuję jednak, że to jest właśnie najważniejsze. Wielkim problemem jest udział rodziców w przygotowaniu do bierzmowania. Oni się nie pojawiają na tych spotkaniach a czasami nie ma ich nawet na bierzmowaniu .

Zdaniem łowickiego biskupa pracę z młodzieżą trzeba więc zacząć od rodziców. - Nie rozliczać ich, nie oskarżać ale spróbować znaleźć jakąś więź - tłumaczył.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama