Nowy numer 42/2019 Archiwum

Kobieta musi być tajemnicza

O tym, że jest marzeniem Pana Boga i każda jest piękna, przekonywała młodsze i starsze panie w parafii Dobrego Pasterza w Lublinie s. Anna M. Pudełko.

Na spotkanie ze znaną apostolinką kobiety z Lubelszczyzny czekały już od dawna. Siostra w Lublinie pojawiła się po raz pierwszy dzięki staraniom Ewy Zalewskiej, autorki projektu „Pełna Wdzięku”. − Słuchałam fragmentów jej konferencji, czytałam wywiady, artykuły, śledzę również jej wpisy na Facebooku i bardzo mocno widać, że jest osobą zakochaną w swoim Oblubieńcu − mówi E. Zalewska. − Z jej tekstów wypływa ogromna miłość do Boga i drugiego człowieka. Ma bardzo mądre i piękne podejście do życia, duchowości, rozeznawania, a w swoich wystąpieniach zawsze łączy cztery wymiary osobowości: ciało, umysł, uczucia, duszę. Nie jest oderwana od rzeczywistości − sercem zanurzona w niebie, a jednocześnie twardo stąpająca po ziemi.

E. Zalewska zwraca uwagę, że siostra Anna zawsze w swoich tekstach podkreśla, iż pierwszym podstawowym powołaniem człowieka jest małżeństwo. − To jest bardzo zdrowe podejście, ponieważ wiele sióstr zakonnych często widzi tylko jedną drogę w życiu i nie wypowiada się w sposób zdrowy na temat małżeństwa − mówi inicjatorka spotkania.

Pytanie w sercu

Siostra Anna podczas całodniowego wydarzenia mówiła o korzeniach kobiecości (cztery wymiary osobowości: ciało, umysł, uczucia, dusza), owocach kobiecości, rozwoju tożsamości oraz kobietach w Biblii. − Bez względu na to, ile mamy lat, wszystkie nosimy w swoim sercu pytanie: „Czy jestem piękna?”. Jednak, jak mówi s. Anna Maria, jest to pytanie źle postawione. − Bo ono zaczyna się od „czy” i od razu rodzi w nas wątpliwość – tłumaczyła w czasie konferencji. − Kobieta jest piękna, bo stworzył ją sam Pan Bóg. Właściwie więc postawione pytanie brzmi: „Co jest moim pięknem?”. Każda z nas ma inne piękno, jedyne i niepowtarzalne. Kiedy je odkryjemy i nadamy mu imię, zaczyna się w nas głęboka przemiana. Pierwszym jej znakiem jest to, że przestajemy się bać innych kobiet. Przestajemy się z nimi porównywać i odbierać je jako zagrożenie − wyjaśniała.

Zdaniem s. Anny Marii kobieta, która odkryła swoje piękno, jest wartościowa, dobra i kochająca. − Kobieta, która odkryła swoje piękno, ma ogromne poczucie swojej wartości i nie będzie się sprzedawać. Im bardziej jest niepewna siebie, tym bardziej staje się prowokująca seksualnie. Stara się złapać mężczyznę na najniższe instynkty – mówiła. Apostolinka podkreślała, że kobiety nie muszą w związku z tym nosić długich spódnic i powyciąganych swetrów. Wręcz przeciwnie. − Uwielbiam kobiety zadbane, wdzięczne, ale kobieta musi być tajemnicza. Na mężczyznę bardziej działa to, co jest zasłonięte, niż to, co odsłonięte – przekonywała.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL