Nowy numer 27/2020 Archiwum

Uratujesz mu życie?

Jacek Kudła jest radnym gminy Wólka. Jest też sołtysem Rudnika. Od lat działa na rzecz lokalnej społeczności. Teraz szuka dawcy szpiku − genetycznego bliźniaka.

Wokół przeszczepu szpiku narosło wiele mitów. Mimo akcji edukacyjnych wiele osób ma wątpliwości. Pobranie szpiku jednak nie grozi paraliżem, bo nie ma nic wspólnego z kręgosłupem. Szpik, który może uratować życie, najczęściej pobierany jest z krwi. Jedynie 20 proc. przypadków to pobranie komórek macierzystych z talerza kości biodrowej.

By się nie bać i zarejestrować w bazie DKMS, zachęca Angelika Panocha, która mimo młodego wieku już mogła uratować czyjeś życie. – Zarejestrowałam się tuż po ukończeniu 18 lat. Telefon zadzwonił jakieś półtora roku później. Byłam bardzo szczęśliwa. Miałam jednak też świadomość, że człowiek, który czeka na mój szpik, jest bardzo chory – opowiada. – Gdy siadłam na fotelu i bez jakiegokolwiek stresu poddałam się 3−4-godzinnemu pobraniu szpiku z krwi, pomyślałam, że dla mnie to tak niewiele, a dla kogoś to całe życie.

Akcja poszukiwania bliźniaka genetycznego dla Jacka Kudły odbywała się przez kilka dni w wielu punktach Lublina i gminy Wólka. Zaplanowana jest także na 16 marca w godzinach od 9 do 20 w Tarasach Zamkowych w Lublinie. Każdy jednak, kto nie zdąży wziąć w niej udziału, może zarejestrować się przez stronę internetową dkms.pl.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama