Nowy numer 41/2019 Archiwum

Łącząc się, można przenieść słonia

Człowiek na misjach musi znać się na wielu rzeczach − wiedzą o tym uczniowie, którzy odwiedzili jedyny w Polsce dom misjonarzy Afryki w Natalinie.

Zawsze żyją we wspólnocie, przynajmniej we trzech. Taką regułę zostawił im ich założyciel, kardynał Karol Lavigerie. 150 lat temu kardynał powołał w Algierii Zgromadzenie Ojców Białych Misjonarzy Afryki, którzy mieli pójść w głąb lądu i nieść Ewangelię poprzez towarzyszenie Afrykanom w ich codzienności. – Jezus posyłał uczniów po dwóch, zasada naszego życia do tego nawiązuje. Na kontynencie afrykańskim, charakteryzującym się wielkimi przestrzeniami i ubóstwem materialnym, rzeczą podstawową jest przynależność do wspólnoty.

Po upływie kilku dni spędzonych w wioskach, gdzie cieszymy się gościnnością, przyjaźnią, mądrością i pomocą żyjących tam rolników i pasterzy, odczuwamy konieczność powrotu do domu i odpoczynku w oazie wspólnoty. Afrykanie też żyją w wielkich wspólnotach rodzinnych i nie mogą zrozumieć człowieka odizolowanego. Ich mądrość zawarta w przysłowiach mówi: „Łącząc się, można przenieść słonia”, lub też: „Jednym palcem nie można podnieść nawet pchły” – opowiada o. Mariusz Bartuzi, misjonarz Afryki.

To nie film

Na spotkanie z misjonarzami i misjami przybyły do Natalina dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 50 w Lublinie. Dla drugoklasistów wyprawa do świata misji − gdzie można było zobaczyć przywiezione z Afryki stroje, instrumenty, zabawki, naczynia i wiele innych eksponatów − była niecodzienną przygodą. – Opowiadamy dzieciom o pracy misjonarzy i o ludziach żyjących w Afryce, których codzienność tak bardzo odbiega od polskiej rzeczywistości, że wydaje się czasem filmem przygodowym – mówią misjonarze.

Po spotkaniu z ojcami białymi dzieci doszły do wspólnego wniosku, że misjonarz to człowiek, który musi dużo rzeczy umieć. Nie tylko mówi ludziom o Bogu, ale też buduje szkoły i szpitale, naprawia samochód, gdy się zepsuje, uczy w szkole, robi zastrzyki, gotuje, opiekuje się sierotami. Lista zadań wydaje się nie mieć końca. Wszystko dlatego, że misjonarze zostali posłani, by żyć wśród ludzi w Afryce. − Nasz założyciel podkreślał, że misjonarz powinien znać Afrykanów, mówić ich językami, zgłębiać ich zwyczaje. Powinien żyć razem z nimi, doświadczać obecności biednych, przyczyniać się do tworzenia nowego społeczeństwa, bardziej sprawiedliwego i bardziej afrykańskiego. Sformułował tę prawdę, używając słów św. Pawła: „Stać się wszystkim dla wszystkich”. Słowa te przyjęliśmy jako naszą dewizę – mówi o. Bogusław Żero.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL