Nowy numer 41/2019 Archiwum

Jak przejść przez życie?

Gdy w jego sercu rodziło się powołanie, nie wiedział, co wybrał dla niego Bóg. Zaczęły się poszukiwania, które zaprowadziły go do zakonu kapucynów.

Pochodzi z małej wsi pod Lubartowem. Jego rodzice mieli gospodarstwo, pomagało w nim każde z dzieci. – Byłem najmłodszy i według prawa i tradycji powinienem zostać na ojcowiźnie i zająć się rodzicami. Z tego powodu nawet do wojska nie brali, do zakonu też. Czułem jednak, że mam szukać dla siebie klasztoru – opowiada o. Henryk Cieniuch, gwardian klasztoru kapucynów na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie.

Pamięta, jak wybrał się na Jasną Górę, która chłopakowi z Lubelszczyzny jawiła się jako miejsce nadzwyczajne. – Myślałem, że tam będę najbliżej Boga i marzyło mi się zostać paulinem. Gdy dotarłem do Częstochowy, wszedłem do bazyliki i zacząłem spacerować po korytarzach klasztornych. Poczułem się przytłoczony architekturą, pięknem, pewnego rodzaju przepychem. Wiedziałem, że to wyraz ludzkiej miłości do Matki Bożej i Pana Boga, ale odczułem bardzo wyraźnie, że to nie jest miejsce dla mnie. Usłyszałem w sercu, że mam szukać dalej. Wróciłem więc do domu – wspomina.

W tym czasie w Rzymie odbywała się beatyfikacja o. Maksymiliana Kolbego. Wielkie uroczystości dziękczynne za wyniesienie go na ołtarze były także w Niepokalanowie. Młody Henryk pojechał na to wydarzenie.

− To było niezwykłe przeżycie. Bracia w czarnych prostych habitach z białym sznurem uwijali się wśród pielgrzymów. Do Niepokalanowa przyjechali też współbracia z Japonii. Wtedy nie widywało się w Polsce wielu cudzoziemców, i to innej rasy. Telewizja też była rzadkością. Byłem zafascynowany franciszkanami, Maksymilianem i jego dziełami. Pomyślałem, że to miejsce dla mnie – opowiada.

Jego pragnienie, by zostać kapłanem, umacniało się. Zgłosił się do franciszkanów w Niepokalanowie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL