Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dotykamy prawdziwego świata

Można o nim mówić wiele, odmieniać je przez wszystkie przypadki, cytować fragmenty traktatów na ten temat, ale i tak miłosierdzie realizuje się w praktyce.

A raczej jest realizowane przez konkretne osoby. Dziś trudno sobie w tym kontekście wyobrazić Lubartów bez szczególnego miejsca, gdzie słowa znaczą niewiele, a przynajmniej mniej niż obecność i adekwatna pomoc.

Mowa o Hospicjum św. An- ny. W ciszy, bez większego rozgłosu, od kilkunastu lat odbywa się tam szczególny rodzaj towarzyszenia osobom, które zmagają się z chorobą nowotworową, bólem i cierpieniem na ostatnim etapie życia. Tylko w roku 2018 opieką stacjonarną i domową objęto 281 osób chorych na nowotwory. Natomiast na przestrzeni lat 2007−2017 w lubartowskim hospicjum opieki doświadczyło 2886 osób. Świadczona pacjentom pomoc jest nieodpłatna. Aby budżet Hospicjum św. Anny był zabezpieczony, zarząd Lubartowskiego Stowarzyszenia Hospicjum św. Anny organizuje zbiórkę Pola Nadziei, czyli uczestniczy w ogólnopolskiej akcji, która obok rzeczywistej zbiórki pieniędzy ma na celu edukowanie społeczeństwa na temat opieki nad osobami terminalnie chorymi oraz informowanie o działalności hospicyjnej. Akcja angażuje obok dorosłych także dzieci i młodzież.

Zainteresowany losem ludzi

Inicjatorem założenia Hospicjum św. Anny był ks. prał. Andrzej Tokarzewski. W 2005 roku zawiązał Stowarzyszenie Hospicjum św. Anny. W dokumencie z lutego 2005 roku skierowanym do zaproszonych gości ks. Tokarzewski pisał tak: „Kierując się dobrem mieszkańców naszego miasta, pragniemy założyć Hospicjum św. Anny w Lubartowie. W czasach współczesnych jako wierzący powinniśmy zainteresować się losami ludzi, których choroba jest nieuleczalna, aby w godziwych warunkach przeżywali ostatnie chwile swojego życia. Parafia udostępni plac pod budowę i przekaże fundusze, ale konieczną rzeczą jest, aby utworzyć stowarzyszenie, które umożliwiłoby działalność hospicjum”. Budowa ośrodka rozpoczęła się jeszcze w 2005 roku.

Lubartowskie Stowarzyszenie Hospicjum św. Anny organizowało pomoc finansową na rzecz budowy, a prałat, mimo wyniszczającej go choroby, wkładał wiele sił w sfinalizowanie inwestycji. Ksiądz Tokarzewski zmarł 17 października 2006 roku. Poświęcenia budynku hospicjum dokonał abp Józef Życiński podczas parafialnych uroczystości odpustowych 26 lipca 2007 roku. Nadał też wtedy placówce imię ks. prał. A. Tokarzewskiego. Pierwszy pacjent został przyjęty w listopadzie 2007 roku. Działalność poprzednika kontynuował potem ks. kan. Andrzej Majchrzak. Lubartowskie hospicjum jest dziełem parafii św. Anny, wspólnoty osób wierzących w Chrystusa, o czym warto przypominać.

Piękne jest pomaganie

Placówka kierowana jest przez zarząd Lubartowskiego Stowarzyszenia Hospicjum św. Anny. Dzieli się ono na hospicjum stacjonarne − gdzie jest dwanaście łóżek, a zakontraktowanych przez NFZ jest dziesięć, oraz hospicjum domowe. Jak podkreślają przedstawiciele zarządu – maksymalnie opieką obejmują trzydzieści osiem osób, a to dlatego, że takie są zasoby ludzkie w postaci lekarzy i pielęgniarek. Lekarz ma obowiązek być u pacjenta przynajmniej dwa razy w miesiącu, a pielęgniarki przynajmniej kilka razy w miesiącu.

– Do hospicjum stacjonarnego przyjmujemy chorych z całej Polski, natomiast domowe ogranicza się do powiatu lubartowskiego. Nasze hospicjum, leżąc niemal na pograniczu archidiecezji lubelskiej i diecezji siedleckiej – przyjmuje pacjentów także z diecezji siedleckiej. Za zgodą tamtejszego biskupa w wybranych parafiach, z których mamy najwięcej chorych – prowadzimy kwesty. Bo hospicjum ma dwa filary utrzymania: duża część to środki na podstawie umowy z NFZ, a drugim źródłem są dobrowolne wpłaty ludzi w postaci darowizn wpłacanych na konto, 1 proc. rocznego podatku czy datki podczas prowadzonych przez nas zbiórek publicznych. Najczęściej są to zbiórki przy kościołach. Ale mamy też wsparcie wolontariuszy − mówi ks. Andrzej Jóźko, proboszcz parafii św. Anny w Lubartowie. Podkreśla wielką życzliwość księży z obu diecezji, którzy zapraszają go na zbiórki na rzecz hospicjum. − Mogę w ramach homilii przybliżyć ideę działalności instytucji założonej przez ks. Tokarzewskiego, mówić o potrzebach i uwrażliwiać na osoby chore i starsze. Widać wielką wrażliwość w tym zakresie duchownych i parafian, co dodaje sił w działaniu członkom stowarzyszenia, jak i personelowi hospicjum – akcentuje ks. Jóźko.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL