Nowy numer 24/2019 Archiwum

Zobacz także

  • k
    18.05.2019 00:06
    "Katolickość Kościoła rozstrzyga się jako wkład w powstanie procesu międzykulturowego. Wymaga to zaangażowania chrześcijan, którzy mają ogólną wizję - zauważył o. Sosa." Jest to bełkot, zbitka słów pozbawiona sensu. Dalej jest jednak jeszcze gorzej: "wspólnota kościelna otwarta na różnice (...) nadanie godności każdej osobie ludzkiej stworzonej przez Boga wymaga uznanie szacunku wobec różnorodności i indywidualności. Także pod względem uprawianych form religijności, poszukiwań czy poszukiwań integralności seksualnej." Czyli jeśli ktoś poszukuje integracji seksualnej jako pedofil, wspólnota kościelna ma być na niego otwarta. Trzymajcie mnie. Ojciec Sosa to zdaje się ten sam, który błysnął myślą, że za czasów Jezusa nie było dyktafonów i nie wiadomo, co właściwie Jezus powiedział.
    doceń 3
  • halinkaa
    18.05.2019 06:49
    ubóstwo najgorsze jest ale duchowe i umysłowe, co za płytkie myślenie, nie jestem też specjalistą od apokryfów, ale bieda nie była problemem Jezusa, co do 1 kwestii Ignatio Silone nawrócony socjalista pisał:

    "Jako dziecko w Abruzzach cierpiałem z powodu nędzy moich przyjaciół. Byli to synowie ludzi, którzy pracowali po 14 godzin na dobę i wydawało mi się, że ich nieszczęście pochodzi z nędzy. Zmieniłem interpretacje rzeczywistości, kiedy wyemigrowałem do Szwajcarii. Mieszkałem 14 lat w Zurychu, gdzie nędza jest w praktyce zniesiona. A jednak w Zurychu i Sztokholmie centrach dobrobytu istnieje największy procent samobójstw, obłędów i rozwodów. Nauczyłem się więc odkrywać inne nieszczęścia, nie pochodzące z nędzy. Uświadomiłem sobie, że życie moralne nie zależy od zamożności." wiedział to nawrócony socjalista a słabo wiedzą dzisiejsi kaznodzieje, lecz gdy ktoś ucieka przed życiem i problemami osobistymi w powołanie raczej nie dojdzie do tych niuansów
    doceń 5
  • kret
    18.05.2019 12:32
    Ubóstwem jest brak prawdziwej rodziny, w której to od najmłodszych lat dziecko otaczane jest miłością rodziców i rodziny a nie zmagającej się z samotnością i niepewnością dnia codziennego matką.Ubóstwem jest brak zakorzenienia dziecka, nastolatka i młodego człowieka w prawdziwych wartościach ( również chrześcijańskich w środowisku ludzi wierzących)bo jego otoczenie nie jest zakorzenione w tych wartościach, bo zmagania z biedą samotności( nawet przy dobrych zarobkach samotnego rodzica brak więzi emocjonalnych a dziecko wychowuje się samo)osłabia poczucie godności nastolatka.Patrząc na nastolatków, potem młodych popatrzmy przede wszystkim co z sobą wnosi z rodziny...często rzucony młody człowiek na głęboką wodę radzenia sobie samemu żyje tylko z dnia na dzień.
    doceń 1
  • robak
    18.05.2019 19:05
    ubogi jest kościół gdy czytam te teksty - Jezus nie był ubogi , byl synem rzemieślnika i pewnikiem sam parał się ciesielką ( tak jak ówczesna mlodzież pracował ) .pozdrawiam
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL