Nowy numer 27/2020 Archiwum

Wypisz wymaluj św. Józef

Kościół na Poczekajce wyróżnia się na tle innych lubelskich świątyń. Nie tylko ze względu na swoją wielkość. To tutaj większość prac stolarskich wykonał jeden człowiek, o którym dziś wielu mówi: święty.

Przyjaciel na zawsze

Wielu osobom brat Kłoczko kojarzył się z postacią św. Józefa. Ojciec Piotr Stasiński pisał w swych wspomnieniach: „Brat Kalikst był mężczyzną dobrze zbudowanym, postawnym, silnym, nawet w podeszłym wieku zawsze wyprostowanym, miał wysokie czoło i gęstą brodę. Jego jasne, czyste oczy biły dziecięcym niemal blaskiem. Spracowane ręce i drewniane wióry, czasem wkręcone w brodę podczas pracy w warsztacie i niedokładnie wyczesane, wskazywały na jego profesję stolarską. Przy nim można było czuć się bezpiecznie. Wypisz wymaluj – jak św. Józef”.

Brat Kalikst miał wielu przyjaciół także wśród ludzi świeckich. − Był to człowiek bardzo pokorny, tak jakby cały czas był w cieniu. I zawsze za wszystko dziękował. Umiał dostrzec dobro w drugim człowieku. Na każdego zwracał uwagę. Nie patrzył, czy jest to ktoś wysoko postawiony, czy prosty – mówi honoratka s. Franciszka Różycka. − Potrafił dla każdego znaleźć życzliwe słowo. I w każdym umiał dostrzec coś dobrego – dodaje. Hanna Pasek przyjaźniła się z bratem Kalikstem przez 40 lat. W swoich wspomnieniach o nim napisała: „Twoja pokora, wiara, jakiej nikt z nas nie osiągnie, rozmodlenie i głęboka, z serca płynąca radość franciszkańska pozostaną dla nas wzorem do naśladowania”.

Brat Kalikst w kapucyńskim ogrodzie miał swoją pracownię stolarską, nazywaną przez wszystkich „Kalikstówką”. To tam przychodzili ludzie, którzy potrzebowali jego rady, płynącego z niego spokoju i nadziei, że Bóg wszystko prowadzi. − Tradycją od zawsze były niedzielne spotkania o 10.00 na „Kalikstówce”, śniadania w gronie całej mojej rodziny w każdy drugi dzień świąt, wielokrotne odwiedziny z bratem jego rodzinnych stron – wspomina Elżbieta Misztal. − W tak wielu naszych rozmowach brat ze spokojem słuchał, nigdy nie oceniał, mówił tylko: „Wiesz, Elżbietko, gdy służymy ludziom w potrzebie, to nasze problemy są małe, bo to Bóg nam pomaga”; „Dzieląc się tym, co mamy, z innymi, otrzymujemy dwa razy więcej”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama