Nowy numer 27/2020 Archiwum

Blask Zmartwychwstałego

Droga Światła, oficjalnie zatwierdzona w 2002 roku, jest kontynuacją Drogi Krzyżowej i pozwala wiernym uczestniczyć pełniej w radości Zmartwychwstania.

Wczwartek 30 maja o godz. 20 rozpoczęło się nabożeństwo Drogi Światła w Lublinie. Kilkaset osób wraz ze swoimi duszpasterzami wyruszyło w procesji z parafii pw. Świętej Rodziny w Lublinie przy ul. Jana Pawła II do sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej, Patronki Nowej Ewangelizacji. W wydarzeniu uczestniczyli klerycy lubelskiego seminarium duchownego oraz siostry zakonne. W drodze, przy każdej z czternastu stacji, rozważano ewangeliczne opisy spotkań uczennic i uczniów ze zmartwychwstałym Panem. Bezpieczeństwa na trasie pilnowały służby porządkowe i policja.

Nabożeństwo Drogi Światła to stosunkowo nowa forma pobożności w Polsce. Modlitwa wywodzi się bezpośrednio z duchowości salezjańskiej. Droga Światła (Via Lucis) powstała we Włoszech pod koniec ubiegłego stulecia. Zatwierdzono ją w 2002 roku. Przy rozbudowanej pobożności wielkopostnej nabożeństwo Drogi Światła zwraca uwagę wiernych na wyjątkowy charakter zmartwychwstania Chrystusa, które dopełnia i wypełnia dzieło krzyża i Jego zbawczej męki. Via Lucis pozwala odkrywać i doświadczać obecności żywego Pana. Prowadzi wiernych ku tajemnicy zesłania Ducha Świętego.

Modlitwie, którą zakończył Apel Jasnogórski, przewodniczył ks. prał. Józef Dziduch, proboszcz parafii Matki Bożej Różańcowej. – Gromadzimy się na nabożeństwie światła już po raz piąty. Chcemy podczas rozważań odkrywać obecność Chrystusa, aby uczynić naszą wiarę silniejszą, aby umacniać naszą radość i chrześcijańską nadzieję – mówił kustosz sanktuarium MB Latyczowskiej w Lublinie.

− Uczestniczę w tej modlitwie każdego roku. To dla mnie okazja, aby w przestrzeni miasta zastanawiać się nad dziełem zmartwychwstania, nad swoją wiarą. Kiedy wokół tyle szumu i zgiełku, obrażania i niepotrzebnych słów – myślę, że modlitwa ma siłę wiele zmieniać. Budujące jest to, że obok mnie idą też inni. Wiem, że oni też wierzą, to mi pomaga – mówi Bogdan.

Dla Agnieszki nabożeństwo Drogi Światła to nie tylko piękna oprawa, procesja z płonącymi pochodniami i świecami, ale zwłaszcza modlitwa za siebie, za bliskich i wszystkich, którzy należą do Kościoła. – Staram się pamiętać w modlitwie o swoich bliskich, ale też o chorych i cierpiących. Modlę się za swoich duszpasterzy i siostry zakonne z mojej parafii, ale też o silną wiarę dla samej siebie i dla wszystkich wspólnot. Doceniam możliwość uczestniczenia w tej pięknej procesji – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama