Handel ciągle trwa

– Obudziłem się, gdy ktoś zaczął mnie bić, kazali nam się spakować, ustawić w szereg i iść nocą przez las. Powiedzieli, że jeżeli ktoś się wychyli, zostanie zastrzelony − opowiada misjonarz ze zgromadzenia ojców białych.

Justyna Jarosińska

|

Gość Lubelski 24/2019

dodane 13.06.2019 00:00
0

Ojciec Jean pochodzi z Burundi. Gdy miał 16 lat, rebelianci wtargnęli do niższego seminarium duchownego, w którym przebywał razem z innymi młodymi kandydatami do kapłaństwa, i wszystkich, którzy się w nim znajdowali, porwali.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy