Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Ani biała, ani czarna

Dr Adam Puławski, historyk, pracownik Teatru NN, mówi o minionych zdarzeniach, które nie zawsze można ocenić jednoznacznie.

Ks. Rafał Pastwa: Niedawno obchodziliśmy 75. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego i zagłady na Majdanku.

Dr Adam Puławski: Moja znajoma Amerykanka była we wszystkich muzeach pamięci na terenie naszego kraju i powiedziała, że Majdanek zrobił na niej największe wrażenie. Dlatego, że jest muzeum najbardziej autentycznym, zachowanym w stanie oryginalnym. Dziś mówi się o likwidacji obozu na Majdanku, choć jeszcze kilka lat temu używano poprawnego sformułowania „wyzwolenie”. Powinno się mówić o wyzwoleniu. Bo jednak Armia Czerwona wyzwoliła uwięzionych w obozie, mimo że stworzono tam potem obóz przejściowy dla akowców.

Na Lubelszczyźnie przy okazji obchodów wybuchu powstania warszawskiego zawsze pamięta się o poległych uczestnikach akcji „Burza”. W wielu miejscowościach regionu odbywać się będą lokalne uroczystości patriotyczne. Jak patrzeć na rzeczywistość z perspektywy 80 lat od wybuchu wojny?

Nigdy nie zapomnimy II wojny światowej. Była ogromnym wstrząsem dla społeczeństwa polskiego, dla wszystkich mieszkańców tego kraju. Gdy się czyta polską prasę sprzed września 1939 roku, można natrafić na hurraoptymistyczne zapowiedzi, że się nie poddamy, że nie oddamy ani jednego guzika... Tymczasem wojna była przeoraniem całej Polski. Zabito 6 mln Polaków, w tym 3 mln pochodzenia żydowskiego. Przede wszystkim zrujnowano kraj. Jeśli ktoś mówi dziś, że po 1944 i po 1945 roku nie było wyzwolenia Polski – to zapomina, że społeczeństwo z wielką ulgą przyjęło zakończenie konfliktu. Bo nie ma nic gorszego niż wojna. Jak ktoś porównuje okupację niemiecką z okresem powojennym i stawia tu znak równości, to nie wie, co mówi.

Mieszka Pan od urodzenia w Chełmie. Czy można powiedzieć, że im dalej na wschód w czasie wojny – tym było gorzej?

Rosjanie dotarli do Bugu, potem przeszli za rzekę i zajęli Chełmszczyznę, Zamojszczyznę, ale szybko, na mocy porozumienia jeszcze z 1939 roku, wycofali się za Bug. Dla ludności żydowskiej ich obecność była oczywiście lepsza niż obecność Niemców. Ale z perspektywy niepodległości – obecność obcych wojsk była pogwałceniem praw.

Prof. Dariusz Libionka w jednej ze swych publikacji prezentuje statystyki naszej znikomej świadomości historycznej na temat ostatniej wojny, a także losu obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Czy w mieście trzech kultur kultywuje się dawną tradycję i pamięć o dawnych mieszkańcach? W tym roku władze podziękowały za wieloletnią obecność festiwalu „Śladami Singera”.

Jest tu swego rodzaju sojusz, by mówić o relacjach chrześcijańsko-żydowskich dobrze, o innych relacjach również. W sierpniu odbędzie się dwudniowy festiwal kultury żydowskiej, będą pogadanki, śpiewy, tańce. Ale nie pojawią się treści, które kazałyby się nam zastanowić nad pewnymi aspektami istnienia społeczności żydowskiej w Chełmie. Przez kilka lat pisałem do „Rocznika Chełmskiego” artykuły na ten temat. Stosunek do Żydów był różny. Często dość negatywny. Gdy okazało się na podstawie dokumentów, że wielu zacnych obywateli miasta było antysemitami, nie było to dobrze przyjęte.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL