GN 43/2020 Archiwum

Droga była pokrętna

Chór powstał w środowisku oazowym w 1993 r. przy kościele rektoralnym przy ul. Staszica w Lublinie. Do III LO im. Unii Lubelskiej zespół przeszedł dwa lata później.

Była już wtedy pracownikiem naukowym UMCS. Konieczne było jednak podjęcie działalności artystycznej. W związku z zainteresowaniami naukowymi w grę wchodziła praca z chórem. Przez chwilę pracowała z dziećmi, ale zrozumiała, że lepsza dla niej będzie współpraca z osobami dorosłymi.

Nie było do wzięcia chórów akademickich, dlatego jedynym rozwiązaniem okazało się założenie swojego. Kiedyś zobaczyła śpiewających nastolatków i uznała, że jest to całkiem ciekawa grupa, która nie jest zagospodarowana od tej strony. Dyrygenci nie angażują się zazwyczaj w pracę z młodzieżą w tym przedziale wiekowym, bo chłopcy są dopiero po mutacji, a poza tym po maturze następuje pożegnanie ze szkołą, podjęcie studiów. Większość prowadzących chóry szuka stabilnej perspektywy. – Ale ja byłam dyrygentem w jakimś sensie nieświadomym, uznałam więc, że sięgnę do tej grupy. Jak jednak widać, projekt trwa od ćwierć wieku – mówi dr hab. Małgorzata Nowak, założycielka, kierownik artystyczna i dyrygentka Chóru „Kantylena” III LO im. Unii Lubelskiej w Lublinie.

Przenosiny na pl. Wolności

Chór powstał przy kościele rektoralnym przy ul. Staszica w Lublinie w środowisku oazowym. Do III LO przy pl. Wolności 4 przeszedł w 1995 r. – Moment naszego pojawienia się tu był związany z występem. Było wtedy ośmiu chórzystów z tej szkoły, pozostali to byli licealiści z innych placówek. W każdym kolejnym roku nabór do chóru robiłam w pierwszych klasach liceum im. Unii Lubelskiej. Po kilku latach zespół w niemal stu procentach tworzyli uczniowie tej placówki – wyjaśnia Małgorzata Nowak. Dyrygentka twierdzi, że nie porównuje muzyki na podstawie popularności danych gatunków. Dla niej wartością, jak podkreśla, jest to, co wynoszą ci, którzy przychodzą do niej na próby. – Oni wiedzą, dlaczego tu są, wiedzą, co chcą dostać, i to otrzymują: pasję, warsztat wokalny i potrzebne narzędzia, z którymi dalej będą mogli kontynuować przygodę z chórem. I to w najlepszych miejscach w kraju – precyzuje M. Nowak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama