GN 41/2019 Archiwum

Czy szkołę uratuje współpraca?

− Najbardziej poszkodowani są uczniowie najzdolniejsi i najmniej zdolni. Klasa składa się różnych dzieci, rozwój człowieka nie przebiega w takim samym tempie − mówi psychoterapeutka Dorota Dolecka-Semeniuk.

W kontekście edukacji i reformy szkolnictwa często przywołuje się zdanie, które miał powiedzieć Albert Einstein: „Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia”. Nie ma jednak żadnych dowodów, aby znany fizyk wypowiedział kiedykolwiek te słowa. Tak czy inaczej, nowy rok szkolny to czas wielu wyzwań dla nauczycieli, uczniów i ich rodziców. Pojawia się w tym kontekście wiele pytań, nie tylko o podwójny rocznik, który idzie do liceum, ale również o nową podstawę programową, pieniądze na edukację czy kwestie światopoglądowe.

Bez zwolnień w Lublinie

− Do reformy i zmian przygotowywaliśmy się w Lublinie od trzech lat. Jest oczywiście problem techniczny związany z przeciążeniem szkół. Ale jest też wiele problemów ukrytych, dość poważnych. Niektóre roczniki będą mieć braki, bo nie uda się im zrealizować podstawy programowej – wyjaśnia dr Mariusz Banach, zastępca prezydenta Lublina ds. oświaty i wychowania.

Zmartwieniem samorządów jest subwencja z budżetu państwa, która nie jest w stanie pokryć kosztów wszystkich zadań. − Nie wystarcza ona nawet na płace dla nauczycieli. Jeżeli chodzi o rok 2018, to otrzymaliśmy 420 mln subwencji, a na płace dla nauczycieli wydaliśmy 600 mln – różnicę dołożyliśmy z własnych dochodów. W tym roku ta różnica będzie jeszcze większa. Ale oświata to nie tylko nauczyciele, to również inni pracownicy.

W Lubinie jest 6 tys. nauczycieli i 3 tys. pracowników niepedagogicznych. Jednak największym obciążeniem są dla nas dotacje dla szkół niepublicznych – wyjaśnia M. Banach. W Lublinie nie zwolniono żadnego nauczyciela. To zasługa miasta − jak twierdzi zastępca prezydenta − ale i współpracy dyrektorów i solidarności środowiska.

Podwójny rocznik

– Przyjmowaliśmy uczniów z ostatniego rocznika wygaszanych gimnazjów, a także pierwszych absolwentów szkół podstawowych z klas ósmych. Od tego roku w liceum ogólnokształcącym będą funkcjonowały obok siebie dwa modele szkoły: liceum trzyletnie i czteroletnie. Pierwsze jest kolejnym etapem edukacji po gimnazjum, drugie to nowe liceum, kolejny etap po ośmioklasowej szkole podstawowej − mówi Grzegorz Lech, dyrektor III LO w Lublinie. Uczniowie obu modeli ogólniaka będą mieli inne plany ramowe i będą realizowali różne podstawy programowe. – Przygotowywaliśmy się do tego przez kilka lat. Przykładaliśmy się do organizacji, wiedząc, że w tym roku będzie kumulacja uczniów. Kolejną kwestią było poznanie nowych programów i podstaw programowych, jednak nowe podręczniki pojawiły się dopiero w ostatnim roku. Ale jesteśmy przygotowani, mamy doświadczone zespoły nauczycielskie – tłumaczy G. Lech. Czteroletnie liceum to jego zdaniem szansa na większy spokój ucznia i lepsze opanowanie materiału.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL