GN 45/2019 Archiwum

Otwartość na ludzi

Do najmłodszych parafii w archidiecezji lubelskiej należy wspólnota przy ul. Jana Kochanowskiego 36 w Chełmie. Na jej terenie mieszka niespełna 5 tys. osób.

Ceniąc sobie zasady współpracy oraz głos doświadczonych kapłanów i katolików świeckich, proboszcz ks. kan. Dariusz Tkaczyk w krótkim czasie sfinalizował budowę kościoła i plebanii. Parafia została erygowana 22 lutego 2006 r., tego samego dnia kapłan otrzymał nominację proboszczowską z rąk śp. abp. Józefa Życińskiego. – Należało szybko przygotować formalności związane z budową i zezwoleniami. Prace rozpoczęły się wraz z postawieniem kaplicy w pierwszych dniach maja. Już w lipcu 2006 r. abp Życiński poświęcił kaplicę i plac pod budowę kościoła parafialnego. Wierni ufundowali wtedy nowe paramenty liturgiczne na tę uroczystość. W sierpniu zamieszkałem przy kaplicy – wspomina ks. Tkaczyk.

Od zawsze w Chełmie

Do czasu nominacji na proboszcza parafii św. Matki Teresy z Kalkuty całe kapłańskie życie spędził w Chełmie i to w jednej parafii – Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Przy boku ks. inf. Kazimierza Bownika nabierał doświadczenia duszpasterskiego i życiowego. Pozwoliło mu to, przy wykorzystaniu zdolności i przy wytężonej pracy, podjąć się trudnego zadania stworzenia materialnego i duchowego zaplecza parafii. Tak jak zawsze przy podejmowaniu poważnych przedsięwzięć przychodzą chwile poważnych refleksji, związanych z trudnościami czy przeciwnościami. – Gdy wziąłem do ręki gotowy projekt kościoła, chciało mi się płakać. Myślałem, że prędzej nauczyłbym się chińskiego niż wybudował kościół. Ale z drugiej strony już w seminarium o tym myślałem. I dlatego, krok po kroku, zacząłem realizować plany budowy. Przy wielkiej życzliwości urzędu miasta w Chełmie otrzymaliśmy szybko zgodę na budowę kościoła. Potem znalazłem firmę, która zrealizowałaby budowę świątyni. Wtedy wzrosły ceny, było ciężko o dobrych fachowców, wszyscy budowali na potęgę. Dzięki podpowiedzi ks. inf. Bownika trafiłem na nieżyjącego już Antoniego Skibę, który właśnie kończył budowę kościoła Świętej Rodziny w Chełmie – opowiada ks. Dariusz.

Kamień węgielny

Potem pracę rozpoczęli geodeci. Zaczęto przygotowywać teren pod fundamenty. Pomagali strażacy, bo trzeba było wypompowywać wodę po ogromnych ulewach. Ale młody proboszcz nie poddawał się. Zalano fundamenty w 2007 r., a rok później zaczęły rosnąć mury nowej świątyni. Abp Życiński wmurował kamień węgielny. W tym samym czasie ruszyła budowa plebanii przy poważnej pomocy Andrzeja Kurowskiego. Parafia została wyłoniona m.in. z parafii św. Kazimierza.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama