Nowy numer 32/2020 Archiwum

Wędka do łowienia ludzi

Zamiast skarżyć się na brak formacji młodych, warto samemu dowiedzieć się, jak wychowywać.

Szkoła Ewangelicznego Wychowania jest ściśle związana z Akademią Młodzieżową, czyli programem duszpastersko-wychowawczym fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo, który działa przy sześciu parafiach naszej archidiecezji i skupia ponad 70 młodych ludzi w wieku od 13 do 19 lat. – To program, który składa się z trzech elementów. Pierwszy to formacja religijna, czyli wspólnoty działające przy parafiach. Drugi to po prostu grupa, czyli odpowiednie środowisko. Trzecim elementem jest edukacja, która w naszym przypadku polega na tworzeniu telewizji lub teatru młodzieżowego w zależności od parafii, przy której młodzi działają – wyjaśnia Paweł Ozga, koordynator Szkoły Ewangelicznego Wychowania.

Z troski o młodego człowieka

Pomysł na Szkołę Ewangelicznego Wychowania to sposób na pozyskiwanie osób, które chciałyby zaangażować się w wychowanie młodych. To propozycja dla studentów pedagogiki czy psychologii, ale także dla rodziców, nauczycieli czy w ogóle dorosłych, którym leży na sercu wychowanie dorastającego człowieka.

Choć nazwa mówi, że to szkoła, w rzeczywistości jest to wspólnota oparta na kilku filarach. – Można powiedzieć, że w tej szkole są trzy przedmioty. Pierwszy, podstawowy, to słuchanie tego, co mówi Ewangelia i Pan Jezus. To od Niego chcemy się uczyć wychowywać. Wielu rodziców staje przed dylematem, jak kształtować dzieci i jak radzić sobie z różnymi problemami wychowawczymi. W rozmowach mówią wprost, że nie wiedzą, jak postępować, gdy dziecko trzaska drzwiami, odwraca się od rodzica, nie uczy się czy wchodzi w różne dziwne środowiska i nałogi. Tymczasem my chcemy z Ewangelii wyciągać wnioski wychowawcze, bo to Pan Jezus jest najlepszym nauczycielem – podkreśla Paweł Ozga.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama