Nowy numer 32/2020 Archiwum

Nie tylko potrzebni, ale konieczni

W Dąbrowicy pod Lublinem spotkali się młodzi chłopcy, którzy pełnią w Kościele wyjątkową funkcję.

W archidiecezji lubelskiej kurs na ceremoniarza odbywa się cyklicznie od 2014 roku. To czas, w którym ministranci i lektorzy uczą się podstaw liturgii, Mszału rzymskiego i struktury Mszy św. Przede wszystkim jednak formują się duchowo.

− Tak naprawdę najważniejsze jest to, by ministranci przez cały czas trwania kursu bardziej dojrzeli w wierze − przekonuje ks. Marcin Grzesiak, diecezjalny duszpasterz LSO. − Ja nie stawiam tylko na formację liturgiczną, nie stawiam na zewnętrzne postawy. Chodzi mi bardziej o to, by w czasie kursu ukształtować osobowość młodego człowieka. Do tej pory odbyły się w naszej archidiecezji trzy kursy na ceremoniarza parafialnego i animatora służby liturgicznej. Ukończyło je blisko 200 chłopców. Po skończeniu kursu na ceremoniarza jego absolwenci stają się prawą ręką księdza w parafii, choć ci, którzy biorą w nim udział, już są wyjątkowi. To ludzie, którzy wiedzą, czego chcą i czego oczekuje od nich Pan Bóg − podkreśla.

Prawdziwa elita

Dziś jedni ceremoniarzami są już od kilku lat, inni − zaledwie od kilku miesięcy. W Domu Spotkania Caritas w Dąbrowicy po raz pierwszy spotkali się, by podzielić się swoimi doświadczeniami. − To był czas, w którym mogli się wzajemnie umocnić i zobaczyć, że są wspólnotą − mówi ks. Marcin. − Takie spotkanie to też możliwość rozwoju, bo przygotowaliśmy warsztaty liturgiczne, konferencje, spotkania z alumnami Metropolitalnego Seminarium Duchownego. Był to też dobry moment, by wyznaczyć sobie nowe kierunki w posłudze ceremoniarza.

Spotkanie ceremoniarzy trwało dwa dni. Jego kluczowym momentem była Eucharystia, której przewodniczył bp Mieczysław Cisło. − Ceremoniarze są nie tylko potrzebni, oni są po prostu konieczni w parafiach − przekonuje bp Mieczysław. − Oczywiście wszystko zależy od duszpasterzy, od ich wyobraźni, czasami niestety uważają oni, że jakoś to będzie, a przecież liturgia wymaga naprawdę dobrej organizacji – zaznacza. − Bo ona zawiera niezwykłe bogactwo, które w czasie celebracji trzeba wydobyć. Ceremoniarze wnoszą więc konkretną jakość w przygotowania liturgii i późniejszą celebrację.

Biskup Cisło podkreśla, że ceremoniarze to zdecydowanie elita wśród młodzieży. − To ludzie odpowiedzialni i bardziej świadomi, ale także odważni. Bo dziś trzeba mieć odwagę, żeby nie bać się być zaszufladkowanym w środowisku młodzieżowym − mówi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama