Nowy numer 32/2020 Archiwum

Pomagamy na bieżąco

Justyna Orłowska, prezes Centrum Wolontariatu w Lublinie, mówi o budowaniu cywilizacji miłości przez praktyczne działania na rzecz drugiego człowieka.

Ks. Rafał Pastwa: Czym jest Gala Wolontariatu w Lublinie?

Justyna Orłowska: To święto wszystkich wolontariuszy, event organizowany po to, by podziękować tym wszystkim, których praca i zaangażowanie nie są dostrzegane i doceniane na co dzień. Podczas uroczystości mamy okazję przedstawić tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy dzielą się czasem, zdolnościami, umiejętnościami. To ludzie młodzi, dorośli, studenci, seniorzy i emeryci.

Jesteś prezesem Centrum Wolontariatu od niedawna. Ile lat liczy sama organizacja?

Powstała w 1999 roku, więc w tym roku obchodzimy jej dwudziestolecie. Na przestrzeni tych lat zmieniały się wyzwania, z którymi przyszło nam się zmierzyć. Staramy się zawsze wychodzić naprzeciw realnym problemom wokół nas i na świecie. A świat radykalnie się zmienił przez ostatnie dwie dekady i ciągle się zmienia. Staraliśmy się być na bieżąco. Pomagamy od dwudziestu lat bezdomnym i uchodźcom – od pierwszych przyjazdów uchodźców, poprzez czas, gdy weszliśmy w struktury Unii Europejskiej, aż po ostatni kryzys migracyjny. Pomagamy także dzieciom z zaniedbanych dzielnic Lublina. Staramy się nie zamykać w przestrzeni stolicy regionu i samej Lubelszczyzny, ale dostrzegać ludzi potrzebujących pomocy na całym świecie.

Wasze działania przekraczają granice Lubelszczyzny, Polski, ale i Europy.

Przy współpracy ze Stowarzyszeniem Solidarności Globalnej pomagamy na Kubie, w Gruzji, w irackim Kurdystanie. Oczywiście działamy na rzecz Tatarów Krymskich na Ukrainie i mieszkańców Donbasu. Staramy się prowadzić działalność na całym świecie i przekonywać innych, że warto pomagać.

Wyrastacie z…?

Z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej. Nasza wizja i misja są oparte na nauczaniu Jana Pawła II. Bardzo poważnie wzięliśmy sobie do serca słowa papieża związanego z Lublinem: „W różnych miejscach cierpi człowiek, czasem bardzo cierpi. I woła drugiego człowieka. Potrzebuje jego obecności”. Staramy się tę papieską misję budowania cywilizacji miłości realizować. Nie przez budowę kolejnych pomników czy nadawanie imienia kolejnym szkołom czy rondom. Staramy się go słuchać, bo jego słowa nadal mają wielkie znaczenie. I nie chodzi o ich powtarzanie, ale o praktykę, niekiedy o proste działania. Przecież nie każdemu bezdomnemu damy mieszkanie, bo problem jego bezdomności jest często wewnętrzny.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama