Nowy numer 23/2020 Archiwum

Przemoc zaczyna się od języka

Mecenas Michał Czerwonka, radca prawny, prezes Fundacji Okręgowej Izby Radców Prawnych „Znam Prawo” w Lublinie, mówi o działalności edukacyjnej z zakresu prawa i odpowiedzialności za słowa.

Ks. Rafał Pastwa: Zakończyła się ważna dla środowiska lubelskiego kampania edukacyjna.

Michał Czerwonka: Gdy w styczniu ubiegłego roku nasz kraj obiegła informacja o zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza − a był on również radcą prawnym − rozdzwoniły się między nami telefony.

Postanowiliśmy coś zrobić, podjąć konkretne działania. Powstał pomysł, by pójść do młodzieży. To zbiegło się z reakcją miasta Lublin, które wygenerowało środki na działania przeciw przemocy w przestrzeni publicznej. Głównymi celami powstałej w 2016 roku fundacji „Znam Prawo” są praca z dziećmi i młodzieżą, podnoszenie świadomości prawnej, nauka szacunku wobec prawa i budowanie dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego. Dlatego fundacja jako organizacja pozarządowa przystąpiła do konkursu ofert. Byliśmy jednym z podmiotów, które otrzymały dotację na realizację działań. Postawiliśmy na trzy moduły w pracy z młodzieżą: prawa człowieka, prawo przeciw dyskryminacji i komunikacja bez przemocy.

Program zajęć był opracowany właśnie przez Was.

Należy zauważyć, że my, radcowie prawni, jesteśmy w życiu zawodowym w nieustającym konflikcie, tzn. jest zawsze druga strona sporu na sali rozpraw, musimy posługiwać się argumentami, perswazją, dążyć do pokazania prawdy i sprawiedliwości. To pozwoliło nam dojść do przekonania, że gdyby znaczna część społeczeństwa potrafiła ze sobą rozmawiać, wymieniać argumenty, przekonywać się – to może nie dochodziłoby do tak tragicznych wydarzeń. Dlatego bardzo zależało nam na takiej formie edukacji, gdzie byłoby miejsce dla praw człowieka, prawa przeciw dyskryminacji i dobrej komunikacji. Spotkaliśmy się z niemal tysiącem młodych osób, uczniów lubelskich szkół. Było to trzydzieści klas, każda miała kilka godzin zajęć dydaktycznych.

Przyszedł czas podsumowań.

Szkoły, z którymi współpracowaliśmy, mówią wyraźnie, że chcą kontynuować ten rodzaj edukacji. Nauczyciele i dyrektorzy podkreślają, że to cenne spotkania, bo przychodzą kompetentne osoby z zewnątrz i rzucają światło na wiele trudnych zagadnień.

Zajmowaliście się nie tylko edukacją z zakresu prawa, ale też komunikacją, umiejętnym prowadzeniem rozmowy, wymiany zdań i poglądów.

Zauważamy, że niemal z każdej strony jesteśmy poddawani manipulacji. Ktoś ciągle próbuje wpływać na nas, byśmy podejmowali decyzje po czyjejś myśli, wierząc w nieprawdziwe informacje. Dlatego mocno postawiliśmy na naukę prowadzenia sporu, wymiany argumentów, obalania oszustw i manipulacji. Jeśli podchodzimy z szacunkiem do drugiej strony sporu, to będziemy się różnić, spierać, ale nigdy nie sięgniemy po agresję.

Zdarza się, że wiele osób przyjmuje wasze działania, rozmowy z młodzieżą, z nieufnością. Dlaczego więc miałoby się to udać radcom prawnym z Lublina?

Wszyscy dookoła komentują coś, wierząc, że mają monopol na prawdę. My pomyśleliśmy, że pójdziemy do młodych ludzi zapytać, co myślą o tym wszystkim. Ja dorosłego człowieka nie nauczę rozmowy z oponentem, a przynajmniej byłoby to niezwykle trudne. Edukacja młodych i praca z nimi to szansa. Przecież w mediach społecznościowych, w przestrzeni internetowej stykamy się z nieustanną oceną, z przejawami agresji i dyskryminacji. A my podczas zajęć z nimi staraliśmy się pokazać, że zawsze jest więcej osób, które mogą być świadkami, które mogą zareagować, gdy dzieje się krzywda, niż tych krzywdzących. Jest sprawca i pokrzywdzony, ale jest też całe grono świadków. Zawsze jest więcej tych, którzy widzą zło i nie reagują. Mówiliśmy młodym o odpowiedzialności za to, co dzieje się wokół nas. Reagowanie na zło i przemoc to pierwszy krok do zmiany sposobu myślenia i komunikowania w naszym społeczeństwie.

A jak ludzie młodzi patrzą na rzeczywistość, która zdominowana i kreowana jest przez osoby dorosłe?

Młodzi dostrzegają i rozumieją to, że nie muszą się godzić na taki kształt rzeczywistości, że mogą zadawać pytania, że mogą podawać w wątpliwość niektóre postawy czy słowa dorosłych. My od samego początku mówiliśmy do licealistów, by zadawali jak najwięcej pytań, by wnikali w procesy i zjawiska. W tradycyjnie pojętej szkole nie ma za bardzo możliwości zadawania pytań i drążenia tematu.

Co najbardziej doskwiera Ci w naszej codzienności?

To, że nadeszły czasy, kiedy można powiedzieć wszystko, nawet rzucić fałszywe oskarżenie, i musi minąć wiele czasu, zanim zostanie ono zweryfikowane lub wycofane. Przeszkadza mi brak obiektywizmu w przestrzeni publicznej i to, że coraz trudniej ludziom mówić prawdę.•

rafal.pastwa@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama