Nowy numer 22/2020 Archiwum

Z tej sytuacji jest wyjście

W Polsce wciąż brakuje rozwiązań systemowych pozwalających na skuteczną readaptację byłych skazanych, a także działań już na etapie odbywania przez nich kary. W lubelskiem zadanie pomocy postpenitencjarnej będą realizowały dwie organizacje.

Wiadomo już, że konkurs ofert na prowadzenie Ośrodka Pomocy Postpenitencjarnej w regionie lubelskim wygrały dwie organizacje pozarządowe z Lublina: Centrum Wolontariatu i Postis, które przez kolejne trzy lata będą realizować zadania z ramienia Ministerstwa Sprawiedliwości, ale nie tylko.

Tego typu działalność jest niezwykle cenna i potrzebna nie tylko osobom opuszczającym więzienia, ale także z punktu widzenia pożytku społecznego. Jednak nadal brakuje rozwiązań systemowych, które pomogłyby rozwiązać problemy osób, także młodych, które wychodząc na wolność, nie mają się gdzie podziać albo brakuje im wystarczających sił i kompetencji, by rozpocząć nowe życie. Dlatego należy docenić osoby i podmioty, które wykonują tak istotną i złożoną pracę.

Wyzwanie dla społeczeństwa

Według raportu Centralnego Zarządu Służby Więziennej w 2017 roku na wolność wyszło ponad 30 tys. osób, natomiast w 2018 roku ponad 32 tys. osób, co daje średnio ponad 8 tys. osób na kwartał. W naszym regionie zakłady karne opuszcza rocznie powyżej 3 tys. osób. Zdaniem ks. Mieczysława Puzewicza, współzałożyciela Centrum Wolontariatu w Lublinie i członka prezydium Rady Głównej ds. Społecznej Readaptacji i Pomocy Skazanym przy Ministerstwie Sprawiedliwości, od lat zaangażowanego w pomoc postpenitencjarną, zbyt mało mówi się o tej sytuacji, a przecież jest to wyzwanie dla społeczeństwa. – Realizujemy kilka form działalności na rzecz osób, które opuściły zakłady karne. Po pierwsze dom adaptacyjny dla byłych osadzonych, następnie realizowanie doraźnej pomocy zabezpieczającej byt osób, które wychodzą na wolność, a nie mają mieszkania lub szansy powrotu do rodziny. Jeżeli mamy taką możliwość, kierujemy byłych więźniów na kursy i szkolenia, aby nabyli kompetencji i uprawnień do podjęcia pracy zarobkowej. Istotny w tym wszystkim jest kontakt z tymi osobami, bo same pieniądze nie działają – mówi ks. Puzewicz. Centrum Wolontariatu w siedzibie przy ul. Głębokiej codziennie realizuje formy wsparcia dla byłych osadzonych w godzinach od 10 do 18.

Łatwiej za kratkami?

Wszystko zaczęło się od wolontariatu w zakładach karnych 15 lat temu. W ośrodkach w regionie lubelskim, od Zamościa przez Chełm, Krasnystaw i Lublin aż po Hrubieszów i Opole Lubelskie, pojawiali się wolontariusze. Szybko się jednak okazało, że większy problem jest nie z osadzonymi, którzy z roku na rok mogli liczyć na coraz większe możliwości wsparcia ze strony wolontariuszy, trenerów, artystów, w tym pragmatyków i teoretyków teatroterapii, lecz z tymi, którzy wychodzą na wolność i nie mają żadnego zabezpieczenia, nie mają dokąd pójść.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama