Nowy numer 27/2020 Archiwum

Na ratunek ludziom

„Stan zdrowia słaby, zdolności dobre – bardzo pilny, kaznodzieja dobry, charakter cichy” – tak o diakonie Stanisławie Mysakowskim pisał rektor lubelskiego seminarium, przedstawiając jego sylwetkę do święceń kapłańskich.

Dla ciała i ducha

Ksiądz Stanisław wiedział, że oprócz bardzo pobożnych rzeczy ludzie potrzebują też rozrywki. Wpadł więc na pomysł zorganizowania kina parafialnego o nazwie Uciecha, gdzie za bardzo niską cenę można było nabyć bilet i obejrzeć wartościowy film. Młodemu księdzu jednak nie dawała spokoju świadomość, że wielu młodych nie ma perspektyw. Założył więc dla dziewcząt ze wsi, które szukały pracy i mieszkania w Lublinie, stowarzyszenie zawodowe i biuro pośrednictwa pracy, dla mężczyzn organizował kursy szoferskie. Ponadto dbał o ubogich i potrzebujących.

Z jego inicjatywy powstały też Stowarzyszenie Miłosierdzia Chrześcijańskiego, prowadzące dom opieki na Kalinowszczyźnie, oraz kuchnia dla ubogich przy Krakowskim Przedmieściu, w której można było zyskać także doraźną pomoc materialną. Wydawał również gazetę „Echo Parafialne”, był współzałożycielem Związku Kapłanów Dobrego Pasterza i z ramienia tej organizacji wybudował w Zembrzycach dom wczasowo-rekolekcyjny, mający służyć ubogiej młodzieży.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama