Nowy numer 22/2020 Archiwum

Na marginesie życia

W wielkim mieście Arusha u stóp góry Kilimandżaro jest ich równie dużo jak turystów. Czasami na kikutach, które zostały im zamiast stóp, wędrują kilka tygodni, by dotrzeć do głównej ulicy miasta. Dobre miejsce to szansa na przeżycie.

Według założeń Światowej Organizacji Zdrowia trąd miał zniknąć z powierzchni ziemi do 2000 roku. Tymczasem problem nie został rozwiązany. Od kilku lat odnotowuje się ok. 250 tys. nowych przypadków zachorowań rocznie. W wielu miejscach na świecie trędowatych nie stać na leczenie. Żeby zatrzymać postęp choroby, trzeba wykupić antybiotyk o wartości 30 zł. Żeby chorobę całkowicie wyleczyć, potrzeba około 120 złotych. – Dla nas, Polaków, to nie są duże pieniądze, ale dla biednych z Afryki czy Indii to kwoty ogromne. Od kilku lat zbieramy pieniądze na rzecz ośrodków dla trędowatych w różnych częściach świata i ku mojemu nieustannemu zaskoczeniu i radości Lublin zawsze znajduje się w czołówce pod względem zebranych funduszy – mówi s. Cecylia Bachalska, misjonarka Afryki.

Wykluczeni

Z wykształcenia jest pielęgniarką. Kiedy zdecydowała się zostać misjonarką, wiedziała, że wyjazd na misje oznaczać będzie także spotykanie trędowatych. – Pierwszy raz zetknęłam się z chorymi na południu Tanzanii. Wiedziałam tylko tyle, że trądem można zarazić się przez krew lub ślinę, podobnie jak znaną w Polsce gruźlicą. Dopiero kiedy w szpitalu, w którym pracowałam, zaczęli zgłaszać się do mnie trędowaci, stopniowo uczyłam się tej choroby – opowiada s. Cecylia. Pamięta swoje pierwsze dni pracy. Pod drzewem na dziedzińcu szpitala czekali jacyś ludzie. Domyślała się, że to chorzy, ale nie miała pewności, bo przepuszczali w kolejce wszystkich, którzy zgłaszali się po nich. – Dopiero kiedy już udzieliliśmy pomocy wszystkim, oni na końcu podchodzili do nas – opowiada. Okazało się, że to trędowaci. Nie było pisanego żadnego prawa, które nakazywałoby trędowatemu przepuścić w kolejce innych chorych. Oni sami, wstydząc się swojej choroby, postawili się na marginesie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama