Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Zakochany w subtelnym Poecie Świata

Jego wypowiadane charakterystycznym głosem sentencje zapisały się w wielu miejscach, także w ludzkich sercach. Zmarł przedwcześnie, 10 lutego 2011 roku, w rzymskim Casa del Clero, podczas wyjazdu na zebranie Kongregacji Wychowania Katolickiego.

Przed laty abp Józef Życiński mówił – Nie dać się ogarnąć czarnym myślom, nie pozwolić, żeby naszą uwagę koncentrowało tylko to, co złe i pesymistyczne. Widzieć łaskę Bożą działającą w sercu świata, poszukiwać niezgłębionych bogactw Chrystusa, wydobywać je na świat.

Słowa te każą nabrać dystansu do własnych sił i możliwości, w społeczeństwie teatru i zagrożeń wydają się być one nie tylko wiarygodne, ale też orzeźwiające. Był zanurzony w myśleniu filozoficznym, poszukiwał rozwiązań, które byłyby odpowiedzią dla współczesnego człowieka, a jednocześnie potrafił wydobywać piękno i wrażliwość wprost z ewangelicznych perykop. Mówił przy tym barwnie i energicznie. Był duszpasterzem, którego – jak podkreślają liczni – cechowała głęboka wrażliwość.

Nazaret na mapie wszechświata

– Arcybiskup Życiński był racjonalistą, a jednak zachwycał się pięknem i prostotą Ewangelii. Wielu się zastanawia jak to możliwe? – W Ewangelii to jest dopiero racjonalizm! Nam się wydaje, że racjonalizm to logiczny wywód, który musi doprowadzić do konkretnych efektów. Proszę pamiętać, z Jezus z Nazaretu był bardzo racjonalny w swoich słowach i czynach. Niektórzy obawiali się Jego interwencji, ale przychodzili do Niego, bo wiedzieli, że to, co zrobi, że to, co powie, będzie miało dobry skutek. Nawet oddanie życia za grzeszników nie było Jego „widzimisię”, ale realizacją planu Ojca – wspominał przed kilku laty na katolickim uniwersytecie w Lublinie ks. Janusz Mączka.

Z kolei prof. Jacek Wojtysiak, filozof z KUL, podkreślał w jednym ze swoich tekstów, że zmarłemu dziewięć lat temu metropolicie lubelskiemu leżał na sercu dialog religii ze światem nauki. Doświadczały tego w praktyce pokolenia kleryków, którzy czasami nawet kilka razy w tygodniu uczestniczyli w różnych konferencjach naukowych na uniwersytecie. „Jego misją było pokazywanie, że współczesny uczony może być człowiekiem religijnym. Abp Życiński zwracał uwagę na rolę matematyki w naukach przyrodniczych. – Jak geny – powiadał – wyznaczają możliwości rozwoju organizmu, tak struktury matematyczne wyznaczają możliwości ewolucji wszechświata. Owe struktury zaś są tak subtelne czy wręcz przemyślne, że można je potraktować jako przejaw Umysłu Boga” – pisał prof. Wojtysiak.

Zauważał, że ewolucja wszechświata zachwyca nieustanną i nieprzewidywalną nowością. – Jedną z nich jest ludzka świadomość, dzięki której mamy naukę, a świat zyskuje nową jakość: bycie poznanym. Wydaje się więc, że wszechświat zmierza ku doskonalszej postaci czy wręcz jest przez kogoś przyciągany. „W tym ujęciu Bóg jawi się jako subtelny Poeta Świata, który kieruje ewoluującą przyrodę w stronę swych ideałów piękna i dobra”. Życiński swoje stanowisko określał za pomocą greckiego słowa „panenteizm”, czyli: wszystko (jest) w Bogu. Jak św. Paweł na Areopagu wołał do współczesnych, że Bóg jest niedaleko, gdyż „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Co więcej, dzięki wcieleniu stał się On towarzyszem naszych cierpień – precyzował prof. Wojtysiak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama