Nowy numer 27/2020 Archiwum

Niebawem wielka przebudowa

Miejski architekt zieleni ma czuwać nad ochroną roślinności przy inwestycji na Alejach Racławickich, ul. Lipowej i ul. Poniatowskiego w trakcie ich przebudowy.

Według informacji podanej przez Biuro Prasowe w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin miejski architekt zieleni ma dopilnować, by w trakcie prac zieleń była należycie chroniona, a także wspólnie z wykonawcą oraz Zarządem Dróg i Mostów szukać możliwości ocalenia kolejnych drzew na tzw. etapie wykonawczym, na przykład poprzez korektę przebiegu ścieżki rowerowej czy pozostawienie niektórych drzew w chodniku.

Pozostawić drzewa

− Po wyłonieniu wykonawcy przedstawiciele prezydenta, wspólnie z Zarządem Dróg i Mostów, jeszcze raz przeanalizują projekt, sprawdzając, czy istnieje możliwość rozdzielenia biegów ścieżki rowerowej, pozostawienia drzew w jej skrajni, ochrony drzew rosnących w przebiegu ciągów pieszych − bez zasadniczych zmian założeń projektu i konieczności zmiany dokumentacji. Miasto jest też po wstępnych rozmowach z Polską Spółką Gazowniczą, która ma rozważyć możliwość pozostawienia przestarzałych rur po ich opróżnieniu i zasklepieniu, tak by zrezygnować z ich usuwania, a tym samym oszczędzić kolejne drzewa – informuje Biuro Prasowe w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. Ostatni remont Alei Racławickich miał miejsce w 1987 roku. Ich przebudowa to także wyznaczenie priorytetów dla komunikacji zbiorowej i zakup pięciu autobusów elektrycznych. Przypomnijmy, że w godzinach szczytu na odcinku od ul. Lipowej do al. Długosza łączna częstotliwość komunikacji miejskiej wynosi poniżej 1 minuty.

Tykająca bomba

− Niezależnie od opinii niektórych przedstawicieli ruchów miejskich ochrona zieleni na Alejach Racławickich jest dla mnie priorytetowa. Osobiście będę rozmawiał z wykonawcą, którego wyłonimy w przetargu, by sprawdzić, czy na etapie realizacji są jeszcze możliwości ocalenia kolejnych drzew, a zadaniem miejskiego architekta zieleni będzie nadzór nad pracami pod kątem ochrony zieleni. Nie odpuszczę tego tematu, jednak musimy pamiętać, że aleje to dziś tykająca bomba ze względu na przestarzałą instalację gazową z lat 70. minionego wieku. Pamiętamy wszyscy, w jakim stanie były sieci pod deptakiem remontowanym w latach 90. Nie trzeba zatem wiele wyobraźni, żeby domyślić się, jak wygląda sytuacja w tym przypadku. Dlatego przebudowa jest tak konieczna, a sam remont nawierzchni nie byłby wystarczający – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama