Nowy numer 27/2020 Archiwum

Wycieczka w przeszłość

Pozornie to jedna z tysięcy zwykłych osad w Polsce. Wystarczy jednak nieco zagłębić się w jej historię i wejść do krypt farnego kościoła, by przekonać się, ile postaci z życia I Rzeczypospolitej związanych jest z tą miejscowością.

Dawny dwór Tęczyńskich już nie istnieje, a po szpitalu dla ubogich został jedynie kościółek św. Anny, jednak pamiątek z minionych czasów wciąż tu nie brakuje.

− Prace archeologiczne, jakie od 10 lat prowadzone były w naszej parafii, uchyliły przed nami rąbka dawnego życia w Końskowoli. Już dziś, schodząc do krypt pod kościołem, można nie tylko dotknąć nagrobków dawnych mieszkańców parafii, ale też zobaczyć np. ich stroje, poczynając od sukni księżnej Lubomirskiej, poprzez ornaty, w których pochowani byli pracujący tu niegdyś kapłani, a skończywszy na jedwabnej sutannie, pończochach czy damskich trzewikach. Na te ostanie części garderoby jeszcze czekamy, gdyż są w renowacji, ale to, co już pokazujemy, pozwala przenieść się w dawne czasy – mówi ks. Konrad Piłat, proboszcz parafii.

Słynne postaci

Z Końskowolą związane były takie postaci jak ks. Grzegorz Piramowicz, który był tu proboszczem, a równocześnie brał udział w pracach Komisji Edukacji Narodowej. Tu w 1807 roku zmarł i został pochowany poeta Franciszek Dionizy Kniaźnin, autor wierszy religijnych i patriotycznych. W Końskowoli ostatnich dni dożywał przyjaciel Czartoryskich, generał Józef Orłowski, absolwent Szkoły Rycerskiej, w powstaniu kościuszkowskim komendant Warszawy. Najważniejszą postacią związaną w tym czasie z Końskowolą był Franciszek Zabłocki, nazywany najwybitniejszym komediopisarzem polskiego oświecenia. Od 1800 roku do śmierci w roku 1821 pełnił funkcję proboszcza końskowolskiego. Tu urodził się, 17 grudnia 1807 roku, Władysław Oleszczyński, najwybitniejszy rzeźbiarz polskiego romantyzmu, autor m.in. nagrobków rodaków zmarłych we Francji: Maurycego Mochnackiego, Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, Juliusza Słowackiego oraz wspólnego pomnika Juliana Ursyna Niemcewicza i Karola Kniaziewicza w Montmorency pod Paryżem.

− Historia naszej parafii jest bardzo bogata, a różne projekty historyczne, jakie w ostatnich latach realizowane były w Końskowoli, pozwoliły nam ją lepiej poznać. Zapraszam każdego, kogo drogi prowadzą przez naszą parafię, by zatrzymał się u nas choć na chwilę – mówi ksiądz proboszcz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama