Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kolumna ratunkowa

Stoją w bramach, obserwując tych, którzy idą za krzyżem. Większość nie wie, że idący modlą się właśnie za nich.

W jeden z piątków Wielkiego Postu od ponad 20 lat na lubelskiej Starówce odprawiana jest Droga Krzyżowa w intencji uzależnionych, ich rodzin i bliskich. Ci, którzy zdecydowali się podpisać Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, polegającą m.in. na abstynencji od alkoholu, chcą wspierać osoby, które uwikłały się w różne uzależnienia, ale chcą też być po prostu wolni.

− Nie chodzi tylko o to, by nie pić. Chodzi też o to, by nie stawiać alkoholu, nie kupować go i nim nie częstować. Krucjata pomaga stać się człowiekiem wolnym od różnych nałogów i jest ofiarą złożoną Bogu w intencji tych, którzy mają problem z jakimś zniewoleniem – mówi Małgorzata Klejszmit z lubelskiej Diakonii Wyzwolenia.

Pomóc ludzkiej godności

Początek temu dziełu dał ks. Franciszek Blachnicki, założyciel Ruchu Światło−Życie. Najpierw w latach 50. ubiegłego wieku zaproponował Krucjatę Wstrzemięźliwości, widząc, jak wiele osób każdego dnia sięga po alkohol, którym czasami płaci się nawet za wykonaną pracę. Potem był apel papieża Jana Pawła II, który u progu pontyfikatu apelował: „Proszę, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa, co czasem może aż zagrażać jego egzystencji i dobru wspólnemu, co może umniejszać jego wkład do wspólnego skarbca ludzkości, narodów chrześcijańskich, Chrystusowego Kościoła”.

Krucjata została uroczyście ogłoszona w obecności Ojca Świętego, jemu oddana i przez niego pobłogosławiona podczas pierwszej pielgrzymki do Polski 8 czerwca 1979 roku w Nowym Targu. Ksiądz Blachnicki o ludziach, którzy zdecydowali się ją podpisać, mówił, że to kolumna ratunkowa dla uzależnionych.

Na ratunek drugiemu

Okazuje się, że drogi do krucjaty są bardzo różne. Jedni podpisują deklarację w konkretnej intencji za kogoś uzależnionego, inni ofiarują swoją abstynencję Bogu bez wskazania na coś czy kogoś szczególnego. Wszyscy są zgodni co do tego, że krucjata przede wszystkim im przyniosła pokój, a komu pomogła jeszcze, wie Pan Bóg. Co roku do krucjaty przystępuje w naszej diecezji ponad 100 osób. To głównie ludzie młodzi, którzy chcą w ten sposób dać świadectwo wiary i wesprzeć potrzebujących.

− Najwięcej osób podpisuje deklaracje podczas rekolekcji wakacyjnych Ruchu Światło−Życie, podczas których wyjaśniane są zasady krucjaty, jej cel i sens. Zwykle poparte jest to świadectwem kogoś, kto jest członkiem KWC. To ludzi przekonuje, że warto podjąć się abstynencji nie tylko dla własnego dobra, ale też dlatego, że moja trzeźwość może być komuś innemu bardzo potrzebna − mówi ks. Sławomir Jargiełło, odpowiedzialny za diakonię wyzwolenia Ruchu Światło−Życie, organizatora dorocznej Drogi Krzyżowej po ulicach Starego Miasta.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama