Nowy numer 42/2020 Archiwum

Od tygodnia szyją maseczki ochronne w Środowiskowym Domu Samopomocy "Misericordia"

W pracy przestrzegają ściśle zasad bezpieczeństwa i higieny. Zaopatrzyli w maseczki podopiecznych w hostelach i pracowników ZAZ w Głusku.

MOPR nakazał zawieszenie zajęć, podopieczni Środowiskowego Domu Samopomocy "Misericordia" zostali w domach. Trójka pracowników podjęła się szycia maseczek ochronnych dla swoich podopiecznych, by nie siedzieć bezczynnie w pracy – w związku z ogłoszeniem stanu epidemicznego – spektakle Teatru Przebudzenie, a także próby – zostały odwołane.

– Uporządkowaliśmy dokumentację, zrobiliśmy porządki. Wzięliśmy się za szycie maseczek. Może nie mamy imponującej wydajności, ale to dwadzieścia, profesjonalnych maseczek ochronnych dziennie. Szyjemy od tygodnia – mówi Ewa Dudziak, teatroterapeuta i  pedagog, założycielka Teatru Przebudzenie.

– Kiedyś otrzymaliśmy partię materiału, który teraz wykorzystujemy. Atutem tych maseczek jest to, że są wytrzymałe i mogą być używane wielokrotnie. Można je prać i prasować w wysokiej temperaturze – dodaje E. Dudziak.

– Nadal szyję maseczki wielorazowe, pomagają mi aktualnie dwie kobiety z Teatroterapii "Misericordia". W pracy przestrzegamy ściśle zasad bezpieczeństwa i higieny. Zaopatrzyłam w maseczki podopiecznych w hostelach przy ul. Łagiewnickiej, Zdrowej, pracowników ZAZ w Głusku – informuje E. Dudziak.

« 1 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama