Nowy numer 42/2020 Archiwum

Przed rocznicą koronacji

Jedno z najstarszych sanktuariów na wschodzie Polski od setek lat przyciąga pielgrzymów. Ludzie przychodzą i przyjeżdżają tu, by modlić się do Matki Bożej o potrzebne łaski.

Tutaj znajduje się kopia jednego z najstarszych i najsłynniejszych wizerunków Bogurodzicy z Dzieciątkiem Jezus. Przed tą ikoną modlili się prawosławni, później unici, potem znowu prawosławni, a od 1920 r. do dziś – katolicy. W tym roku przypada 255. rocznica koronacji cudownej ikony Matki Bożej Chełmskiej. W związku z tym parafia zdecydowała się poddać renowacji kopię obrazu znajdującego się od lat w prezbiterium. – Ten obraz pomaga nam nawiązać kontakt z Matką Bożą, więc chcemy go odnowić – mówi ks. Andrzej Sternik, proboszcz parafii Narodzenia NMP. – Mieliśmy się zająć odnowieniem samych sukien i koron, ale gdy sięgnęliśmy do ikony, okazało się, że potrzeba jej natychmiastowej konserwacji, ponieważ ostatnia była przeprowadzana w 1957 roku, a więc ponad 60 lat temu. Deska, na której widnieje wizerunek Matki Bożej, jest mocno zniszczona – tłumaczy kapłan.

Od wieków obraz Matki Bożej Chełmskiej otaczany jest specjalnym kultem, ponieważ przypisywano ikonie wiele cudownych łask. W połowie XVII wieku powołano komisję do zbadania historii i cudów obrazu, które się dzięki niemu zdarzały. Ukoronowaniem prac komisji była książka Jakuba Suszy, kierującego wówczas unickim gimnazjum w Chełmie, zatytułowana „Phoenix tertiato redivivus albo obraz starożytny chełmski Panny i Matki Przenajświętszej sławą cudownych swoich dzieł po trzecie ożyły…” – biskup Susza spisał w niej ponad 600 różnych cudownych zdarzeń związanych z tą ikoną. Cuda za wstawiennictwem MB Chełmskiej dzieją się także dziś. Kilka miesięcy temu ukazała się książka, w której zebrane zostały wszystkie cuda i łaski, których przez wieki udzielała Matka Boża Chełmska. Także te ostatnie. Są jednak i takie, które jeszcze nie zostały spisane. – Niedawno mieliśmy zgłoszenie od pewnej kobiety, która doznała pomocy Matki Bożej. Obecnie czekamy na dostarczenie odpowiednich dokumentów – podkreśla proboszcz. – Ta pani przyszła się modlić o szczęśliwy przebieg operacji, ponieważ miała guza na piersi. Okazało się jednak, że ten guz zniknął, i ostatecznie operacja się nie odbyła.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama