Nowy numer 22/2020 Archiwum

Skoro Pan Bóg dopuszcza takie rzeczy, to na pewno po to, by wyprowadzić z tego dobro

Wierzą w to Agnieszka i Sebastian Tomczykowie, którzy swoje całe rodzinne życie zawierzyli Bogu Miłosiernemu.

Wypada w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Święto, o którym sam Pan Jezus powiedział, że jest ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla dusz grzeszników.

Choć w roku liturgicznym to tylko jeden dzień, to jednak przejawów Bożego miłosierdzia doznajemy nieustająco. Każdy z nas doświadcza go na swój sposób.

Święta Faustyna Kowalska opisując swoje spotkania z Jezusem, w „Dzienniczku” często pisze o biedzie duchowej ludzi. Ratunkiem na te bolączki jest zwrócenie się właśnie do Bożego Miłosierdzia przez kult obrazu „Jezu ufam Tobie” i odmawianie koronki do Miłosierdzia Bożego.

To przesłanie przekazane przez Jezusa za pośrednictwem s. Faustyny zrealizował w pełni Jan Paweł II ustanawiając w Kościele święto Bożego Miłosierdzia. Papież zaznaczył, że warunkiem otrzymania łask związanych z kultem Bożego Miłosierdzia jest ufność, która wyraża się w napisie na obrazie „Jezu ufam Tobie”.

Miłosierdzie Boże - powiew Miłości Miłosiernej jest darem dla każdego człowieka. Wiedzą o tym Agnieszka i Sebastian Tomczykowie z Lublina, rodzice czterech synów.

- Od 12 lat nasza rodzina czerpie ze zdrojów Miłosierdzia Bożego wiele łask - podkreślają małżonkowie. - Całkowite zaufanie Jezusowi w zwykłych, codziennych sprawach a także dużych i trudnych, owocuje cudami każdego dnia. Czujemy bezgraniczne oddanie się Jezusa dla naszego życia rodzinnego, Jego opiekę i troskę o każdy szczegół naszych ziemskich zmagań. Takie życie w przyjaźni z Bogiem i codzienna niby prosta modlitwa „Jezu ufam Tobie” daje pokój duszy i radość z bycia ukochanym dzieckiem Boga. 

Tomczykowie nie mają wątpliwości, że Boże Miłosierdzie czuwa nad nimi także w tym trudnym czasie. - Mamy w sercu pokój i całkowite zaufanie Bogu. Zawierzamy Mu całą nasza rodzinę i ojczyznę w codziennej modlitwie Koronką do Bożego Miłosierdzia i modlitwie różańcowej. I czekamy - mówią. - Skoro Pan Bóg dopuszcza takie rzeczy, to na pewno po to, aby wyprowadzić z tego dobro.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Racibórz
    20.04.2020 02:22
    Brawo dla pracowników szpitala w Raciborzu którzy rzadaja podwyżek! Nie ma chętnych na studia i pracę w tych zawodach. Przed pandemia brakowało już w Polsce ok. połowy potrzebnych pielęgniarek. Nie dość, że ci ludzie pracują za 3 w porównaniu z zachodem Europy to mają pensje nie zachęcające innych do podjęcia studiów.

    Rozumiecie, że ich wypłaty to wasze życie?



    Państwo powinno im organizować bezpłatne posiłki systemowo a nie ludzie dobrej woli naprędce.
  • Racibórz
    20.04.2020 02:25
    Powinni masowo odejsc od łóżek pacjentów. W naszym interesie. Mniej osób umrze przez to niż przy braku takiego nacisku na rząd.
    doceń 1
  • Racibórz
    20.04.2020 02:26
    https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Personel-szpitala-jednoimiennego-w-Raciborzu-podczas-epidemii-koronawirusa-takie-sa-nasze-zadania,206331,14.html
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama