Nowy numer 3/2021 Archiwum

Łaski na chełmskiej „górce”

Bazylika w Chełmie jest jednym z najstarszych sanktuariów na wschodzie Polski. Znajdująca się tu ikona Matki Bożej słynie z cudów. Doświadcza ich wielu pielgrzymów. Ostatnio także proboszcz bazyliki.

Ksiądz Andrzej Sternik, proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie, opowiada: – W czasie comiesięcznej modlitwy o uzdrowienie w naszej bazylice poczułem ciepło w lędźwiach.

Od dłuższego czasu miałem problemy z kręgosłupem lędźwiowym, co jakiś czas korzystałem z rehabilitacji – dodaje. – To ciepło, którego wówczas doznałem, powtórzyło się jeszcze kilka razy w ciągu następnych dni, podczas sprawowania Eucharystii, w czasie podniesienia.

Dziś ks. Andrzej mówi, że jest zdrowy, nie czuje żadnego bólu. – Matce Bożej Chełmskiej i Panu Bogu niech będą za to dzięki – zaznacza. Podania i legendy od wieków przypisywały cudownej ikonie Matki Bożej Chełmskiej szczególne łaski.

W połowie XVII wieku powołano komisję do zbadania historii i cudów obrazu, które się dzięki niemu zdarzały. Ukoronowaniem prac komisji była książka Jakuba Suszy, kierującego wówczas unickim gimnazjum w Chełmie, zatytułowana „Phoenix tertiato redivivus albo obraz starożytny chełmski Panny i Matki Przenajświętszej sławą cudownych swoich dzieł po trzecie ożyły...”. Biskup Susza spisał w niej ponad 600 różnych cudownych zdarzeń związanych z tą ikoną. Choć od tego czasu minęły wieki, Matka Boża, której wizerunek został 255 lata temu ukoronowany, ciągle obdarza swoje dzieci pomocą. – Całkiem niedawno otrzymałem świadectwo kobiety, która wraz z mężem wiele lat starała się o dziecko – opowiada ks. Andrzej.

– Marzyła, żeby zostać matką, szczególnie, że zbliżała się do czterdziestki. Bardzo modliła się do Matki Bożej Chełmskiej, przychodziła do kościoła, ale w końcu, jak mówiła, straciła nadzieję. Którejś nocy przyśnił się jej nasz kościół i później coś zaczęło ją pchać do pójścia i pojednania się z Bogiem. Tak też uczyniła, a kilka tygodni później dowiedziała się, że jest w ciąży. Takich świadectw proboszcz ma coraz więcej. Wszystkie są notowane w specjalnej księdze. Choć aktualnie obraz przechodzi gruntowną renowację i nie ma go w bazylice, ludzie cały czas, nawet w czasie epidemii koronawirusa, przychodzą się modlić w miejscu, gdzie Matka Boża obdarzyła tak wielu wielkimi łaskami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama