Ściany ośrodka ozdobiły zdjęcia przedstawiające historię życia dziewczyny, dzięki której to miejsce powstało i która uruchomiła w tak wielu ludzkich sercach pokłady dobra. − To pomysł mojego męża − mówi pani Agnieszka, mama Alicji Mazurek. − Od dawna przymierzał się, by zebrać wszystkie fotografie Ali i w ten sposób przedstawić jej życie od dzieciństwa aż do śmierci − opowiada.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








