Nowy numer 48/2022 Archiwum

Dom Kuncewiczów w Kazimierzu Dolnym znów otwarty

Dom Marii i Jerzego Kuncewiczów w Kazimierzu Dolnym znów jest udostępniony turystom. Przerwa w zwiedzaniu obiektu trwała ponad 2 lata. W tym czasie przeprowadzono remont konserwatorski tego miejsca. Jego efektem są między innymi zmiany na ekspozycji wewnętrznej.

Od 12 czerwca znowu można zwiedzać dom Kuncewiczów w Kazimierzu Dolnym. Ta jedna z atrakcji miasteczka doczekała się renowacji i choć nie wszystko co wcześniej można było oglądać wróciło już na miejsce, to muzeum udało się pozyskać nowe eksponaty w postaci obrazów namalowanych przez artystów związanych z Kazimierzem Dolnym. Samo miejsce ma swój niepowtarzalny klimat, który udziela się wszystkim zwiedzającym obiekt. Warto wpisać to miejsce w kalendarz wakacyjnych wypraw.

Dom Kuncewiczów przy ul. Małachowskiego 19 w Kazimierzu Dolnym, zwany również willą "Pod wiewiórką", powstał w 1936 roku. Należał do pisarki Marii Kuncewiczowej i jej męża Jerzego, prawnika, literata i polityka ruchu ludowego. Autorem projektu willi był Karol Siciński.

Siciński był pasjonatem Kazimierza Dolnego, w okresie dwudziestolecia międzywojennego autorem wielu zrealizowanych tu projektów architektonicznych oraz osobą odpowiedzialną za wiele prac rewaloryzacyjnych po II wojnie światowej. Przestronna willa, zbudowana z białego kamienia (opoki kazimierskiej) i drewna miała być domem letniskowym Kuncewiczów. Tę rolę pełniła tylko do września 1939 r. Okres II wojny światowej Kuncewiczowie spędzili na emigracji (Francja, Wielka Brytania), dzieląc los wielu polskich intelektualistów.

W tym czasie Kazimierz Dolny zajęli naziści. Do willi wprowadził się jeden z lekarzy wojskowych, pracownik utworzonego w Kazimierzu sanatorium dla rekonwalescentów wojennych. Latem 1944 roku willę zajęli żołnierze Armii Czerwonej i utworzyli w niej sztab wojskowy. W czasie okupacji zniszczeniu uległo wyposażenie domu, z pieczołowitością gromadzone przez Kuncewiczów. Po zakończeniu wojny nie wrócili do Polski, lecz zdecydowali się pozostać na emigracji. W latach 50. XX wieku wyjechali do syna, Witolda, do Stanów Zjednoczonych. Maria Kuncewiczowa przyjęła ofertę pracy na wydziale slawistyki Uniwersytetu w Chicago i nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek powrócą do Polski. Ich dom nie został bez właściciela. W latach 40. i 50. był ośrodkiem wczasowym i kolonijnym dla dzieci pracowników Urzędu Bezpieczeństwa.

Kuncewiczowie powrócili do Polski dopiero na początku lat 60. XX w. Udało im się również odzyskać dom w Kazimierzu Dolnym. Mieszkali tu część roku, gromadząc wokół siebie wybitne osobistości (malarzy, pisarzy, dziennikarzy, polityków). Jesienie i zimy spędzali na podróżach wynikających po części z zobowiązań zawodowych pary.

Po śmierci Jerzego Kuncewicza (w roku 1984), Maria zdecydowała, że nie opuści już Kazimierza. Obietnicy dotrzymała do śmierci - w roku 1989. Zgodnie z ostatnią wolą pisarki, jej kazimierski dom przez lata jednoczył artystów i był swoistym ośrodkiem pracy twórczej. Stało się to dzięki Fundacji Kuncewiczów, utworzonej w 1992 roku przez syna Marii i Jerzego – Witolda. Jej celem było utrwalanie pamięci i dorobku światopoglądowego i literackiego Marii i Jerzego Kuncewiczów poprzez wielopłaszczyznowe działania w kierunku zbliżenia międzynarodowego, prowadzenie działalności na rzecz promocji Kazimierza Dolnego, jego historii i zabytków, upowszechnianie kultury i sztuki. Organizowano tu wystawy plastyczne i spotkania autorskie z pisarzami, poetami, naukowcami. Odbywały się koncerty, widowiska teatralne, a także konferencje naukowe z zakresu literatury, politologii, stosunków międzynarodowych. Fundacja zajmowała się również popularyzowaniem kultury mniejszości narodowych zamieszkałych w Polsce.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy