GN 47/2020 Archiwum

W służbie Bogu i Ojczyźnie

Film ukazuje niezwykłą historię uniwersytetu, tworzoną przez wybitnych ludzi, z odniesieniem do przyszłości.

Niedawno swą premierę w telewizji oraz internecie miał film w reż. Grzegorza Linkowskiego zatytułowany: „Wiek w służbie Deo et Patriae”. Bohaterowie dokumentu, od wybitnych absolwentów zaczynając, wspominają przede wszystkim niezwykłą atmosferę, jaka panowała na KUL. Wielu z nich, wskazując na przeszłość, ukazuje, jak bardzo potrzebny jest katolicki uniwersytet w świecie współczesnym. Słowa na ten temat wypowiedziane przez św. Jana Pawła II przypomina abp Stanisław Budzik, Wielki Kanclerz KUL.

Trwała pamiątka

Ważne rocznice i jubileusze wymagają upamiętnienia, tak, aby po latach widoczny był moment, od którego rozpoczął się dalszy rozwój instytucji czy wspólnoty. Doskonałym narzędziem w utrwalaniu pewnych wydarzeń jest pogranicze mediów i sztuki. Trwały ślad, który dla współczesnych, ale i przyszłych pokoleń może stanowić poważną wartość sentymentalną, intelektualną czy historyczną. Dlatego warto docenić pomysł i realizację filmu dokumentalnego „Wiek w służbie Deo et Patriae”. Dokument będzie z pewnością emitowany powtórnie na różnych kanałach TVP. Rektor katolickiego uniwersytetu zaprosił do współpracy reżysera i nagradzanego twórcę filmów dokumentalnych Grzegorza Linkowskiego. Potem pojawiła się koncepcja, którą przyniosła obserwacja i duch najstarszego lubelskiego uniwersytetu z siedzibą przy Alejach Racławickich 14.

– Pomysł powstał w ubiegłym roku. Ksiądz prof. Antoni Dębiński dał mi do dyspozycji cały wydział prasowy z grupą kompetentnych osób, mających niezwykłą wiedzę – opowiada G. Linkowski. Film został tak sformatowany, by w godzinie zawrzeć cały materiał, co uwzględnia optymalne możliwości odbiorcy telewizyjnego.

Aula puchła od opowieści

Rodzice Linkowskiego studiowali na KUL, a w ich trudnym życiu ten uniwersytet stał się chwilą wytchnienia, oddechu i wolności. – Uniwersytet katolicki był dla nich promykiem nadziei, uwierzyli, że będą mogli żyć i budować lepszą rzeczywistość opartą na nowym myśleniu i trwałych wartościach. Znałem oczywiście historię tej uczelni, ale osobiste wątki odegrały wielkie znaczenie w procesie powstawania filmu, stały się dla mnie punktem odniesienia. Już na etapie przygotowań i prac nad filmem miałem kontakt z historykami, absolwentami i potomkami wybitnych postaci związanych z KUL. Pomyślałem wtedy o auli kard. Wyszyńskiego, która obok kościoła akademickiego jest dla tej wspólnoty miejscem szczególnym. Szukałem języka do opowiedzenia tej historii – okazał się nim być wymiar wspólnoty tworzony w auli uniwersyteckiej. Dlatego pomysł, aby w tym samym miejscu zobaczyć profesorów, absolwentów, relacje. Postanowiłem podająć się realizacji tego pomysłu – mówi Linkowski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama