Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Wolność zabłysła na Lubelszczyźnie

Gdyby nie lubelski Lipiec, nie byłoby gdańskiego Sierpnia. To upór i sukces kolejarzy doprowadził do determinacji stoczniowców.

W latach 70. minionego wieku w Polsce narastał kryzys społeczno-gospodarczy. Zakłady pracy, często pozbawiane dostaw energii i innych surowców, nie były w stanie produkować dobrej jakości produktów, zmagały się też z deficytem rąk do pracy. Z czasem zaczęło brakować podstawowych produktów, także spożywczych. Nastąpił drastyczny wzrost cen żywności.

Ludzie tęsknili za odrobiną wolności. W wielu zakładach doszło do dłuższych lub krótszych przestojów w pracy, jednak poważne strajki nastąpiły latem 1980 roku i miały miejsce właśnie w Lublinie i Świdniku. Trudna rzeczywistość w zakładach pracy, na ulicach, w codziennym życiu, łącznie z ograniczaniem wolności, stanowiła niewątpliwie powód tak powszechnych strajków, jednak przywódcy tamtych protestów podkreślają zdecydowanie, że impuls płynął często z ich wiary, a także z nadziei, którą wlał w serca Polaków Jan Paweł II, słowiański papież.

Tęsknili za normalnością

8 lipca 1980 roku w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku rozpoczął się strajk. Niektórzy twierdzą, że jego powodem był wzrost cen „kotleta”. Istotnie, cena wkładki mięsnej na stołówce z dnia na dzień wzrosła o 80 proc, ale to nie była główna przyczyna strajku, lecz jedna ze składowych trudnego położenia robotników.

Tym, o czym warto pamiętać, jest z pewnością przełomowy charakter tamtego wydarzenia. To właśnie w Świdniku doszło do podpisania pierwszego porozumienia między strajkującymi pracownikami WSK a władzami. Jednym z wyegzekwowanych postulatów było nierepresjonowanie strajkujących, co w okresie komunistycznej dominacji było istotnym zabezpieczeniem dla tych, którzy zdecydowali się na strajk. Wśród spełnionych postulatów była również możliwość działalności związków zawodowych. Od 8 do 24 lipca strajki objęły aż 91 zakładów w Lublinie, a wkrótce również zakłady w innych miastach regionu. Strajkowały m.in. MPK, PKS, PTHW, Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku. W Lubartowie natomiast Huta Szkła, Garbarnia i Mechaniczne Zakłady Produkcyjne. Z kolei w Puławach protestowano w Zakładach Azotowych i PKS, a w Chełmie strajki odbywały się w Zakładzie Komunikacji Miejskiej i Transbudzie. Do strajku włączyli się też pracownicy zakładu „Eda” w Poniatowej, Spółdzielni Pracy w Opolu Lubelskim czy Zakładów Odzieżowych w Zamościu.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama