Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Odetchnąć pełną piersią

Z domu wychodzą rzadko. W zasadzie tylko wtedy, gdy im ktoś pomoże. Niektórzy z nich w ciągu roku na Mszy Świętej są może dwa, trzy razy. Dlatego na wyjazd do Dąbrowicy czekają z niecierpliwością.

W tym roku ze względu na pandemię jest trudniej. Ograniczenia, jakie nakłada zagrożenie epidemiczne, sprawiły, że na wczasorekolekcje do Dąbrowicy mogło przyjechać tylko 39 osób i 23 wolontariuszy.

– Dla naszych podopiecznych to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku. Czekają na to, by móc odetchnąć pełną piersią. Czas spędzony w Dąbrowicy to dla nich rehabilitacja społeczna i duchowa, równie ważna jak rehabilitacja ruchowa, której też potrzebują – mówi ks. Bogusław Suszyło, duszpasterz osób niepełnosprawnych.

Tutaj przestają być niepełnosprawnymi, a stają się przede wszystkim ludźmi. Jak to z ludźmi bywa – są różni. Jedni uśmiechnięci, życzliwi, z cierpliwością tłumaczą, czego im potrzeba i jak im pomóc. Inni są nerwowi, szybko się obrażają, mówią przykre słowa, o wszystko mają pretensje. Jedni i drudzy jednak potrafią znienacka powiedzieć do wolontariusza: „Kocham cię”.

– Wcześniej nie docenialiśmy tego, że możemy pójść na spacer, zrobić sobie kanapkę, umyć zęby. Dopiero tutaj dotarło do nas, za jak wiele rzeczy powinniśmy Bogu dziękować – mówią wolontariusze, którzy w Domu Spotkania w Dąbrowicy spędzają wczasorekolekcje z osobami chorymi i niepełnosprawnymi. Są do ich dyspozycji 24 godziny na dobę. Pomagają w prostych codziennych czynnościach, chodzą razem na spacery, wspólnie się modlą i zwyczajnie – są.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama