Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Pożegnanie ks. Zbigniewa Czerwińskiego

− Był duszpasterzem, teologiem, filozofem, ale przede wszystkim był katechistą „pierwszej godziny” − mówił o zmarłym kapłanie w czasie Mszy św. pogrzebowej prof. Wojciech Kaczmarek.

Księdza Zbigniewa w lubelskiej archikatedrze żegnali przedstawiciele neokatechumenatu oraz wielu księży.

− Był pionierem Drogi Neokatechumenalnej w naszej diecezji i w całej Polsce − mówił biskup Mieczysław Cisło. − Szukał czegoś więcej i odnalazł się w tym charyzmacie. Do końca służył słowem i czasem. Dzisiaj go żegnamy z wielką wdzięcznością za to, że powiedział Chrystusowi „tak”, że stawał wobec nowych wyzwań, a trzeba było mieć wiele odwagi, żeby powiedzieć „tak” Drodze Neokatechumenalnej. Wiedział, że to nie z człowieka, ale z Bożej łaski się dzieje. Dziś odprowadzamy go do ostatniego portu przeznaczenia. On do tego portu dążył przez całe życie w jedności z Chrystusem − mówił biskup.

Ksiądz Zbigniew przez wszystkie lata swojej pracy duszpasterskiej szukał głębokiej duchowości, angażując się we wszystko, co czynił Kościół po Soborze Watykańskim II. Po spotkaniu z ks. Franciszkiem Blachnickim włączył się w ruch oazowy. Miał kontakty z Odnową w Duchu Świętym oraz innymi formacjami ewangelizacyjnymi. Współpracując z o. Wacławem Oszajcą, angażował się w pomoc ludziom Solidarności. − W 1975 r. poznał Drogę Neokatechumenalną − wspominał prof. Kaczmarek. − Rozpoznał w niej drogę nawrócenia nie tylko dla innych, ale także dla siebie. Od tego czasu rozpoczęła się nowa faza jego życia kapłańskiego. W swojej książce pisał: „Jest we mnie radość, nowy entuzjazm podobny do tego, który ma każdy ksiądz tuż po święceniach. We mnie ten entuzjazm nie mija i nie gaśnie mimo upływu lat”.

To ks. Czerwiński wraz z ekipami świeckich otwierał Drogę w parafiach w różnych diecezjach. Jeździł i katechizował w wielu miastach Polski, ale też za granicą. − Był człowiekiem miłosierdzia dla grzeszników. Do końca służył ludziom, spowiadając, ale także wspomagając radą i dobrym słowem. Taki zostanie w naszej pamięci − podkreślał prof. Kaczmarek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama