Nowy numer 42/2020 Archiwum

Ta choroba to nie fake news

Dyrektor SMAL ks. Emil Mazur przeszedł koronawirusa. Ponad tydzień przebywał w szpitalu, później w izolatorium. Kilka dni temu wrócił do domu.

Moc modlitwy

Po tym, kiedy w szpitalu stwierdzono, że pacjent jest w wystarczająco dobrej formie, przeniesiono go do izolatorium, które znajduje się w hotelu Huzar w Lublinie. – Tam przebywałem tydzień. To już było zdecydowanie lepsze doświadczenie – śmieje się ozdrowieniec. – Przede wszystkim dlatego, że pod okno hotelu przychodzili do mnie ludzie, szczególnie młodzież, mogłem z nimi rozmawiać. Cały czas, także w szpitalu, otrzymywałem od moich wszystkich przyjaciół paczki.

Gdy wierni z parafii, ale także wszyscy ci, którzy znają ks. Emila oraz siostry i duszpasterzy z parafii św. Stanisława w Lublinie, dowiedzieli się o chorobie, powstał łańcuszek modlitewny. – Ja widziałem ten grafik, non stop, dzień i noc przez tydzień ktoś się za nas modlił. To była wielka moc. Jestem za to niezwykle wdzięczny – mówi ks. Emil. – Dostawałem też mnóstwo telefonów, SMS-ów. Kondycja, szczególnie na początku, nie pozwalała mi na wszystkie reagować, ale to naprawdę dodawało mi sił.

Spośród kapłanów pracujących w parafii św. Stanisława BM w Lublinie zachorował tylko ks. Emil. Cała reszta jednak do 3 sierpnia włącznie przebywała na kwarantannie. Wszyscy są zdrowi. – Zachęcamy więc parafian do powrotu do naszego kościoła, bo został on gruntownie wyczyszczony i przeszedł ozonowanie – mówi proboszcz parafii św. Stanisława ks. Eugeniusz Zarębiński. – Naprawdę nie ma się czego bać – dodaje ks. Emil. – Przeszedłem dwukrotnie testy potwierdzające, że jestem zdrowy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama