Nowy numer 47/2020 Archiwum

Szansa na duchowe odnowienie

Kiedy kapucyni otrzymali od władz państwowych teren za miastem we wsi Konstantynów, nikt nie przypuszczał, że powstanie jedna z największych parafii w Lublinie.

Huczne świętowanie jubileuszu pokrzyżowała pandemia, ale nie oznacza to, że zabrakło okolicznościowych wydarzeń.

– Sytuacja epidemiczna nie pozwoliła na coroczne świętowanie w kapucyńskim ogrodzie i organizację festynu parafialnego, który co roku przyciąga setki ludzi nie tylko zamieszkujących teren naszej parafii, ale i naszych przyjaciół, i sympatyków, którzy regularnie modlą się w kościele św. Franciszka. Nie znaczy to jednak, że nie świętujemy. Odbyła się już Eucharystia, której przewodniczył abp Stanisław Budzik, dziękując za lata istnienia naszej wspólnoty, a przed nami misje parafialne, które – mam nadzieję – pozwolą odnowić się duchowo i przyciągną tych, którzy z powodu koronawirusa przestali przychodzić do kościoła – mówi o. Mirosław Ferenc, proboszcz parafii.

Dziś kościół św. Franciszka zwany powszechnie Poczekają jest stałym elementem kraj- obrazu Lublina, a wydarzenia, jakie przez cały rok odbywają się w tej parafii, przyciągają ludzi. – Chociaż mamy już swoje 70 lat, to cieszy mnie fakt, że jest to wspólnota wciąż odradzająca się w wierze. Poszukująca oparcia na skale, jaką jest Kościół, otwarta na głoszenie Ewangelii – mówi ojciec proboszcz.

Czas odnowy

Misje, które odbędą się w parafii, wpisują się w czas jubileuszowego świętowania. – Będzie to czas szczególnej obecności wśród nas Jezusa Chrystusa. Tego, którego wprawdzie spotkaliśmy już w chrzcie św. i innych sakramentach, ale przecież nie zawsze konsekwentnie i w pełni idziemy za Nim w naszym życiu. Odkrywamy bowiem w sobie wciąż – sami zaskoczeni i zmartwieni tym faktem – pewne postawy i zachowania, które są dalekie od Chrystusowej Ewangelii. Są to nasze grzechy, które nas niepokoją i od których chcielibyśmy się w szczerości naszego serca wyzwolić. Trzeba je jednak najpierw rozpoznać, nazwać po imieniu, zobaczyć ich źródło, czyli stanąć przed Bogiem w prawdzie i w pokorze. Stanie się to możliwe, gdy przez wiarę wejdziemy w świat Boga. Jego miłość nas wówczas odrodzi, w jego miłosierdziu znajdziemy bezpieczną przystań – podkreśla o. Mirosław. Misje rozpoczną się 27 wrze- śnia i potrwają do 4 października. Codziennie nauki dla różnych stanów poprowadzą ojcowie redemptoryści.

Z kart historii

W 1930 r. Komisariat Warszawski Kapucynów częściowo zakupił, a częściowo otrzymał od władz państwowych (jako rekompensatę za dawny ogród klasztorny przy Krakowskim Przedmieściu) 3-hektarowe grunty w podlubelskiej wsi Konstantynów, z przeznaczeniem na wybudowanie seminarium duchownego. Jednak do wybuchu II wojny światowej nie zdołano rozpocząć budowy, a wojna przerwała dalsze plany. Zostało tylko w tym miejscu zorganizowane gospodarstwo rolno-ogrodnicze, które zaopatrywało w żywność klasztor na Krakowskim Przedmieściu.

Po II wojnie światowej zbudowano kaplicę, którą 30 maja 1948 r. poświęcił biskup lubelski Stefan Wyszyński. Jego następca, bp Piotr Kałwa, dekretem z 28 lutego 1950 r. utworzył przy kaplicy parafię pw. Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka obejmującą mieszkańców Konstantynowa i okolicznych gospodarstw. Lublin jednak szybko się rozrastał i mała kaplica nie mogła pomieścić wiernych. Trzeba było budować kościół, bo parafia w szczytowej formie liczyła 48 tys. wiernych.

Władze państwowe jednak systematycznie odmawiały zgody na budowę. Stara kaplica była mała, dlatego zaczęto ją powiększać. Stan taki utrzymał się do 1968 r., kiedy to kaplicę powiększono kosztem mieszkania braci, jednak i to nie wystarczyło. Dopiero w 1976 r. otrzymano zezwolenie wojewody lubelskiego na podjęcie budowy nowego kościoła, a w roku 1979 władze państwowe zatwierdziły plany opracowane przez zespół architektów z Politechniki Lubelskiej pod kierunkiem inż. architekta Mariana Makarskiego. Kamień węgielny, przywieziony z grobu św. Franciszka z Asyżu, wmurował bp Bolesław Pylak 25 maja 1980 roku. Budowę kościoła prowadzono w latach 1980–1986 pod kierunkiem proboszcza o. Tytusa Pluty OFM Cap.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama