Nowy Numer 38/2020 Archiwum

W Lublinie odbyło się spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej

Premierzy państw V4, którzy przylecieli do Portu Lotniczego Lublin w południe, spotkali się w lubelskim CSK.

Spotkanie premierów: Mateusza Morawieckiego, Viktora Orbana, Andreja Babisza i Igora Matovicza odbyło się już po raz drugi, odkąd Polska objęła prezydencję w Grupie V4. 

Tym razem spotkanie miało być wymianą opinii przed nadzwyczajnym posiedzeniem Rady Europejskiej o sytuacji na Białorusi i w Rosji oraz walce z pandemią COVID-19. 

Po spotkaniu premierów odbyła się konferencja prasowa. Premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że jednym z tematów omawianych w Grupie V4 była kwestia Białorusi. - Wszyscy zgadzamy się co do tego, że na Białorusi powinny się odbyć wolne wybory tak, żeby naród białoruski mógł sam suwerennie zdecydować o swojej przyszłości. Potępiamy również w całej rozciągłości wszelkie represje, które mają miejsce i apelujemy o natychmiastowe uwolnienie wszystkich więźniów politycznych. 

Polski premier przedstawił też ofertę gospodarczą, którą Grupa Wyszehradzka chce zaproponować Białorusi. - To wspólne projekty związane z małymi i średnimi przedsiębiorstwami, ale to także polityka energetyczna - zaznaczał Mateusz Morawiecki. - Chcemy też zaoferować współpracę sektorów informatycznego oraz rozwój infrastruktury szczególnie w kontekście faktu przeszło 400 km wspólnej gracy Polski i Białorusi. 

Grupa Wyszehradzka chce też zaproponować ruch bezwizowy dla obywateli białoruskich. - Ten pakiet będziemy chcieli przedstawić podczas najbliższego posiedzenia Rady Europy. 

Politycy uzgodnili także wspólne stanowisko dotyczące otrucia Aleksjeja Navalnego i omówili pokrótce kwestie Nord Stream 2. - W naszym przekonaniu gazociąg północny jest dziś projektem, który zmniejsza bezpieczeństwo tej części Europy i powinien zostać zatrzymany - podkreślał polski premier.

Premierzy rządów V4 dyskutowali także o COVID 19. - Zastanawiamy się, w jaki sposób najlepiej zorganizować wyszehradzką odpowiedź na epidemię. Nie chcemy zamykać gospodarki, ale jednocześnie podchodzimy wobec epidemii z pokorą - zaznaczał polski premier. - Dlatego będziemy się starać, żeby gospodarka Grupy Wyszehradzkiej była tą rozpędzoną lokomotywą, która będzie pomagać wyjść z kryzysu, także innym państwom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama