Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Pomóżmy uratować Bajkę!

Kino "Bajka" od 30 lat jest obecne na kulturalnej mapie Lublina. Nie pozwólmy, by pandemia zniszczyła to, czego nie zniszczyły multipleksy.

Oficjalnie rozpoczęło działalność na początku października 1991 r. filmem "Tańczący z wilkami". Potem były "Thelma i Louise" i seria filmów Krzysztofa Kieślowskiego. - Pamiętam tę kolejkę do kasy na film "Niebieski", która sięgała prawie do skrzyżowania z ul. Łopacińskiego - wspomina początki działalności "Bajki" jej szef Waldemar Niedźwiedź.

Gdy w Lublinie pojawił się pierwszy multipleks, przyszedł kryzys. - Wcześniej konkurowaliśmy z innymi kinami w mieście, ale to była zdrowa konkurencja. Z multipleksem nie miałem żadnej możliwości konkurowania - mówi W. Niedźwiedź.

Przez wiele lat "Bajka" nie przynosiła dochodu. Pracownicy mieli bardzo niskie pensje, a bywały miesiące, że nie dostawali ich w ogóle. Firma się zadłużyła, ale właściciel był uparty i wierzył, że przyjdzie moment, w którym widzowie do "Bajki" wrócą.

I wrócili. Bo tylko w "Bajce" mieli szansę obejrzeć niszowe filmy, niedostępne w żadnym innym kinie (także chrześcijańskie w ramach festiwalu "Arka") i poczuć atmosferę prawdziwego kina sprzed lat.

Dwa lata temu właściciel zainwestował w drugą, bardzo nowoczesną, ale kameralną salę. Inwestycja nie zdążyła się zwrócić, gdy nadeszła epidemia. "Kino ziejące pustkami, wiatr hulający pomiędzy fotelami, przypadkowi przechodnie zerkający na repertuar i idący dalej, zakurzony nieużywany projektor - to nie horror o upiorze w kinie, to nasza codzienność" - piszą na swoim fanpage'u pracownicy kina.

Od czasu powrotu, po zamknięciu spowodowanym pandemią, mierzymy się z wciąż malejącą liczbą widzów. Nie mamy dla kogo przychodzić do pracy, nie mamy dla kogo grać filmów. Wiemy, że głównie to właśnie strach przed koronawirusem odciąga Was od naszego kina. Chcemy Wam jednak zagwarantować, że zapewniamy Wam pełne bezpieczeństwo w czasie seansu - mamy świadomość, że w dzisiejszych, trudnych dla nas wszystkich czasach, właśnie to jest kluczową sprawą. Pracownicy są w pełni zabezpieczeni - korzystamy z maseczek, przyłbic i rękawiczek. Regularnie prowadzona jest dezynfekcja przestrzeni kinowej przy kasie, toalet, klamek, włączników, także po każdym seansie dezynfekowane są sale i podłokietniki foteli. Warto zauważyć, że po ponownym otwarciu instytucji kulturalno – rozrywkowych w Polsce nie odnotowano ani jednego przypadku zakażenia w żadnym kinie. Ponadto, wyjście do naszego kina nie wiąże się z koniecznością przejścia przez galerię handlową i ryzykiem kontaktu z wieloma przypadkowymi osobami - nasze seanse obsługiwane są przez maksymalnie dwóch pracowników.
Wierzymy, że nie pozwolicie nam zniknąć! Już podczas zamknięcia kina przez pandemię daliście odczuć swoje ogromne wsparcie kupując specjalne wirtualne bilety. Dlatego prosimy – zaproście rodzinę, przyjaciół, znajomych z pracy, sąsiadów.

Każdy, kto w jakikolwiek sposób czuje się związany z wyjątkowym kinem, jakim jest "Bajka", może dołączyć do akcji "Ratujmy Bajkę".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama