Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jak będzie wyglądał świat po pandemii?

Na gruncie ekonomii, choć nie tylko, funkcjonuje zjawisko określane mianem „czarnego łabędzia”. Jaka strategia jest najlepsza, aby przetrwać czas próby?

Oznacza ono nieoczekiwane, a nawet nieprawdopodobne zdarzenia, a jego konsekwencje są ogromne. Natomiast z perspektywy czasu wydaje się, iż „czarny łabędź” był możliwy do przewidzenia. Czy w związku z istnieniem tej i podobnych teorii można jeszcze poważnie patrzeć na tych ekspertów, którzy mają zapędy wizjonerskie? Czy nasz poziom niewiedzy uprawnia do przesądzania o czymkolwiek na przyszłość?

Zagrożenie wzmacnia czy osłabia?

W kontekście powyższych pytań przypominamy jeden z ostatnich akcentów VI Kongresu Kultury Chrześcijańskiej, którym był panel dyskusyjny „Świat po pandemii koronawirusa”, z udziałem prof. Andrzeja Zybertowicza, socjologa, publicysty, w latach 2008–2010 doradcy prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, od 2015 doradcy społecznego prezydenta RP Andrzeja Dudy, oraz prof. Bogdana Góralczyka, sinologa, politologa i dyplomaty. Dyskusję moderował prof. Arkadiusz Jabłoński, dziekan Wydziału Nauk Społecznych KUL.

Prof. Jabłoński przypomniał fragment encykliki „Fratelli tutti” papieża Franciszka, gdzie jest mowa o tym, jak pandemia COVID-19 ujawniła złudność ludzkich zabezpieczeń, a także niezdolność do wspólnych działań. Siódmy numer encykliki wskazuje, że wyłącznie poprawa systemów i mechanizmów w świecie hiper-połączonych ze sobą odizolowanych jednostek nie przyniesie poprawy. Pytał, czy obecna sytuacja zagrożenia wzmacnia, czy też osłabia wiarę człowieka w rozum i technologie.

Prof. Zybertowicz stwierdził, że jedni wierzą w odrodzenie nauki i czasu oświecenia, ale są też tacy, którzy uważają, iż to właśnie globalizacja i rewolucja cyfrowa sprawiły, że pandemia rozprzestrzeniła się na tak olbrzymią skalę jak obecnie. – Eksperci po wielu miesiącach trwania pandemii nie są zgodni co do tego, która strategia państw jest skuteczna w celu jej przezwyciężenia – tłumaczył. Jego zdaniem ludzie nie nadążali poznawczo za skalą informacji na temat rozprzestrzeniania się pandemii, co jest wynikiem i procesów globalizacji, i możliwości mediów. Tymczasem zatruta infosfera, mediokracja, memokracja oraz sterowane przekazy oślepiły użytkowników i odbiorców mediów, sprawiając, że ci nie mieli jasnego oglądu rzeczywistości. Istotnie, wszystko albo niemal wszystko, co wiemy o pandemii koronawirusa – wiemy z mediów. Podkreślił, że fala dezinformacji przypadkowej lub sterowanej wpłynęła zarówno na ekspertów i analityków, jak i zwykłych obywateli, a nawet służby wywiadowcze.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama