Nowy numer 48/2020 Archiwum

Co to jest hospicjum perinatalne?

Kiedy rodzice dowiadują się, że ich dziecko ma wadę letalną i najprawdopodobniej umrze przed urodzeniem lub zaraz po nim, ich szansą staje się hospicjum perinatalne. O jaką pomoc chodzi, mów o. Filip Buczyński.

Tylko w ciągu minionych dwóch lat pod opiekę hospicjum perinatalnego, które działa w ramach Hospicjum dla dzieci im. Małego Księcia w Lublinie, trafiło 27 rodzin. Wszystko zaczęło się osiem lat temu, gdy do o. Filipa zgłosiła się mama z prośbą o objęcie opieką jej dziecka.

- Zapytałem wówczas, w jakim wieku jest dziecko i usłyszałem, że urodzi się dopiero za trzy miesiące, ale już wiadomo, że ma zespół Edwardsa. Tak się wszystko zaczęło. Wcześniej nie zajmowaliśmy się dziećmi jeszcze nie narodzonymi, ale wówczas dotarło do nas, jak wielka jest potrzeba, by wesprzeć rodziny, które słyszą, że ich maleństwo ma jakąś chorobę letalną, czyli zagrażającą życiu - wspomina o. Filip Buczyński, szef lubelskiego hospicjum dla dzieci.

Po rozmowie z ówczesnym szefem polikliniki szpitala na Jaczewskiego w Lublinie prof. Oleszczukiem usłyszałem, że bardzo potrzeba jakiejś jednostki, która otoczy takie mamy i ich dzieci opieką, bo szpital poza medycznymi procedurami nie ma innych możliwości działania.

- Pod naszą opiekę trafiają mamy w 18-20 tygodniu ciąży, które po USG lub amniopunkcji wiedzą, że ich dziecko jest poważnie chore i nie wiadomo, jak może być dalej. Do tej pory było tak, że lekarz proponował od razu aborcję lub współpracę z hospicjum perinatalnym. Wówczas szpital, w którym przebywa kobieta, kontaktuje się z nami i wtedy ja lub któryś z naszych pracowników jedzie na spotkanie z tą mamą, by z nią porozmawiać i powiedzieć w jaki sposób może na nas liczyć - wyjaśnia o. Filip.

Jeśli kobieta decyduje się na przyjęcie opieki przez hospicjum, ona i jej dziecko od strony medycznej prowadzeni są przez specjalistów ze szpitala przy ulicy Jaczewskiego w Lublinie, z którym hospicjum ma podpisaną umowę oraz przez najlepszych specjalistów współpracujących z nimi. Od strony psychologicznej, socjalnej, duszpasterskiej i każdej innej według indywidualnej potrzeby przychodzi z pomocą zespół ojca Filipa.

Zaopiekowani

- Towarzyszenie z naszej strony odbywa się na wielu płaszczyznach. Pomagamy poradzić sobie z emocjami, jakie wywołuje informacja o chorobie dziecka i przyjąć do wiadomości możliwe scenariusze, jakie mogą się wydarzyć. Życie pokazuje, że może być wczesne poronienie, może być martwe urodzenie, może być żywe urodzenie dziecka, które będzie żyło bardzo krótko, a może być tak, że dziecko będzie żyło wiele lat. To wszystko jest możliwe przy tej samej jednostce chorobowej - podkreśla o. Filip.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama