Nowy numer 22/2023 Archiwum

Nauczyciel, który nie oceniał

Odszedł nagle i zostawił pustkę w wielu sercach. W wielu jednak, przede wszystkim młodych, zapalił iskrę wiary nie tylko w Boga, ale także w ludzi.

Nie stwarzał dystansu

Był świetnym nauczycielem. – Pamiętam pierwszą lekcję religii. Gdy weszliśmy do klasy, od razu wiedzieliśmy, że to nie jest zwykły katecheta – wspomina jeden z uczniów klasy artystycznej Zespołu Szkół na Podwalu. – Przywitał nas swoim szczerym uśmiechem, który na długo pozostanie w pamięci.

Choć młodzież z klasy 1dl współpracowała z ks. Piotrem krótko, to jednak jego metody nauczania i nawiązywania relacji bardzo mocno zapadły uczniom w pamięć. – Na długo zapamiętamy tańczenie belgijki, śpiewanie najróżniejszych piosenek… To było coś niepowtarzalnego – podkreślają młodzi. – Mimo krótkiego czasu, jaki spędziliśmy z księdzem Piotrem, mocno się do niego przywiązaliśmy. Nie stwarzał dystansu uczeń–nauczyciel. Traktował nas jak równych sobie, jak dorosłych. Nigdy nie czuliśmy się z jego strony oceniani. Otwarcie mówił o swoich i naszych uczuciach. Podzielił się z nami doświadczeniem śmierci osoby bardzo mu bliskiej. Teraz rozumiemy, o czym mówił. Zrozumieliśmy, co znaczy pustka po stracie bliskiej osoby – nie kryją uczniowie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Quantcast