Nowy numer 3/2021 Archiwum

Czekając na Światłość

O nadziei, której każdy z nas potrzebuje, świetle, co rozjaśnia mroki, i wielkim oczekiwaniu, jakim jest Adwent, mówi ks. prof. Mirosław Wróbel, kierownik Katedry Filologii Biblijnej i Literatury Międzytestamentalnej KUL.

Agnieszka Gieroba: Kościół katolicki rozpoczyna swój rok liturgiczny Adwentem. Obecnie wiele aktywności duszpasterskich w diecezji przeniosło się do internetu. Wszystko przeżywamy inaczej niż zwykle. Czyli gorzej...?

Ks. prof. Mirosław Wróbel: To, jak przeżyjemy Adwent, zależy od nas. Nastrój tego czasu kształtuje sama przyroda. Mroczna jesień i długie noce stanowią symbol mroków duchowych, jakie panowały przed przyjściem Chrystusa. Jest to czas tęsknoty za ciepłem i światłem, które przynosi na ziemię Zbawiciel świata. Dzisiaj, w okresie pandemii, to szczególny czas oczekiwania na przezwyciężenie choroby i zwycięstwa nad niewidzialnym wrogiem.

Co właściwie oznacza słowo „adwent”?

Termin ten pochodzi od łacińskiego słowa „adventus”, które oznacza „nadejście”, „przyjście”. W starożytnym Rzymie określano nim uroczyste wejście cesarza do Rzymu i do świątyni w uroczystości państwowe. Treścią chrześcijańskiego Adwentu jest oczekiwanie na przyjście Pana – Jezusa Chrystusa, które ma podwójny wymiar: Pierwszy to przyjście Jezusa Chrystusa jako człowieka w tajemnicy Bożego Narodzenia; drugi to przyjście Pana w paruzji jako Sędziego w chwale – na końcu czasów.

Adwentowe poranki kojarzymy z lampionami niesionymi na poranną Mszę św. Skąd taka tradycja?

Czas Adwentu głęboko związany jest z symboliką światła. Piękną ilustrację do tego stanowi fresk Rafaela Santi z XVI wieku, który został umieszczony w Kaplicy Sykstyńskiej. Przedstawia on ziemskich przodków Jezusa Chrystusa. Im są oni dalsi w dziejach, tym bardziej są spowici mgłą i ciemnością, a im są bliżsi narodzenia Pana, tym mają radośniejszy wyraz twarzy, a wokół nich jest więcej światła. W chrześcijańskim Adwencie w liturgii wyraźny staje się głos tęsknego wołania Kościoła: „Przyjdź, Panie, i oświeć nas! Przyjdź i nie zwlekaj! Maranatha!”. Adwent dla chrześcijan jest czasem zadumy i jak najlepszego przygotowania się na przyjście Pana. Wówczas w kościołach nie przyozdabia się ołtarzy kwiatami, kapłani używają w liturgii fioletowych szat, wierni powstrzymują się od hucznych zabaw i pragną chodzić w światłości Chrystusa, który jest i drogą, i prawdą, i życiem. W czasie Adwentu dzieci przybywają na Msze Świętą z zapalonymi lampionami, aby podkreślić swą wspólnotę z Jezusem – Światłością świata. Współcześnie w parafiach w Polsce istnieje zwyczaj zapalania przez cztery kolejne niedziele świec umieszczonych na wieńcu adwentowym. Przypominają one wiernym o zbliżającym się czasie narodzin Zbawiciela. Dzisiaj tak bardzo potrzeba światu ciepła i światła.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama