Nowy numer 3/2021 Archiwum

Mają wpływ na świat

Przed blisko 30 laty było ich niewielu, a swoje biuro mieli w… szafie. Dziś KSM Archidiecezji Lubelskiej to elita wśród oddziałów w Polsce. I znowu przyjęło kolejnych członków.

Każdego roku, od roku 1991, młodzi ludzie z całej archidiecezji w uroczystość Chrystusa Króla przyrzekają pracować nad sobą, służyć Bogu, Kościołowi i ojczyźnie. Ci, którzy zrobili to wiele lat temu, mówią, że to styl życia, i choć członkiem KSM oficjalnie można być do ukończenia 30 lat, z KSM nigdy się nie wychodzi.

− Oni w pewnym momencie przechodzą do etapu budowania swojego życia na nieco innej płaszczyźnie, szukają swojego miejsca w innych wspólnotach, ale duchem ciągle są z nami − zaznacza ks. Krzysztof Krzaczek, asystent diecezjalny KSM. − Nazywamy ich dinozaurami i cieszymy się, że są z nami w stałym kontakcie. Zawsze było też tak, że wspólnie obchodziliśmy święto patronalne. W tym roku z racji pandemii wszystko wyglądało nieco inaczej.

W szeregi stowarzyszenia zazwyczaj każdego roku wstępuje ok. 80 nowych członków. − Tym razem swoje przyrzeczenie złożyło 37 młodych ludzi. Ale to nie wszyscy, którzy wzięli udział w tegorocznych rekolekcjach kandydackich − zaznacza ks. Krzysztof. − Będziemy organizować jeszcze jedną turę, żeby każdy, kto już jest gotowy, mógł złożyć swoje przyrzeczenie i cieszyć się z tego uroczystego momentu.

Młodzież jest w Kościele

Wśród nowych członków są uczniowie podstawówki, licealiści, ale także studenci. − Nasza formacja jest angażująca i ciekawa dla różnych grup wiekowych − podkreśla ks. Krzaczek.

Justyna Balicka jest w II klasie XXI LO. Kilka dni temu oficjalnie złożyła kaesemowskie przyrzeczenie. − Od roku już działam w stowarzyszeniu, ta wspólnota daje mi wiele możliwości rozwoju, czuję, że naprawdę tam dojrzewam, kształtuje we mnie odpowiednie postawy chrześcijańskie i przede wszystkim pokazuje, że stać mnie na to, by od siebie wymagać.

Justyna w KSM znalazła ludzi, z którymi nawzajem się wspierają w drodze do nieba i odkrywają swoje powołanie. − W naszym wieku ciągle pojawiają się trudne pytania i niełatwo samemu na nie znajdować odpowiedź. Z ludźmi podobnie myślącymi jest to zdecydowanie prostsze.

Dziewczyna podkreśla, że bardzo chciałaby się skupić na pracy w swojej parafii, by stworzyć w niej środowisko dla młodych ze swojego otoczenia. − Chciałabym ich zaprosić do Kościoła, żeby mogli zobaczyć, że młodzi w Kościele są i że mogą w nim działać.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama